Zachowanie rynku terminowego pokazuje, że nie ma sensu się ekscytować

zmianami cen. Po zaliczeniu minimum wróciliśmy w okolice zmian z pierwszej

godziny. Indeks podnosi się wolniej, co zaowocowało skurczeniem się bazy do

kilku punktów. O obrocie nie ma sensu nawet wspominać. Pozostaje zacisnąć

zęby i wytrzymać do 16:00. Z 60-61. KJ