Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 12.12.2005 14:54

Zapowiadało się, że sesja będzie nudna i taka faktycznie była. Wprawdzie

patrząc na sam wykres można odnieść wrażenie, że działy się zajmujące

rzeczy. Nic z tego. Od początku do końca aktywność była licha. Na tyle,że

każdy ruch cen nie miał większego znaczenia, gdyż mógł być spokojnie uważany

za przypadkowy. W czasie całej sesji nie było widać większych graczy i to

Reklama
Reklama

mimo poważnego umocnienia się złotego. Ruchy na rynku walutowym przez rynek

akcji zostały zupełnie zignorowane.

Senny początek, który zamienił się w spadek i ustalenie minimum sesji 2 pkt

nad poziomem piątkowego zamknięcia. Później powolny wzrost i wyrównaniu

rekordy z poprzedniego poniedziałku. Gdyby nie śladowy obrót, nawet można

byłoby odnieść wrażenie, że popyt przejmuje inicjatywę. Kolejne dwie godziny

Reklama
Reklama

sesji to powolne osuwanie. W końcówce zafundowano nam przeczesanie stopów

ustawionych na nowych rekordach. Przy niemal biernym rynku kasowym kontrakty

zanotowały nowe rekordy hossy. gdy tylko kurs dotknął poziomu 2572 pkt

skoczył w górę pchany przez zamykających krótkie pozycje. To po części

strach przed stratą, ale także konsekwencja trwającego właśnie procesu

rolowania pozycji.

Reklama
Reklama

Właściwie nie ma się co obrażać. W końcu trend jest wzrostowy i nowe rekordy

nie powinny dziwić. Problem w tym, że w takim stylu za daleko rynek nie

zajedzie. Wczoraj wykorzystana została mała aktywność, by podnieść kurs

kontraktów. Nie ma tu mowy o poważnym ataku, którego autorami mieliby być

gracze skłonni zaryzykować grę na dalszy silny wzrost. To każe wzmóc

Reklama
Reklama

czujność, ale oczywiście nie jest z żadnym wypadku sygnałem do walki z

rynkiem. Skoro ceny rosną, to pozostaje to zaakceptować nawet jeśli ma się

wątpliwości. Przypomnę, że o zmianie nastawienia na spadkowy musi zdecydować

fakt przełamanie jakiegoś wsparcia, a nie problemy ze wzrostem, bo to dwie

różne sytuacje. Bierność popytu nie jest tożsama z atakiem podaży, a dopiero

Reklama
Reklama

ten może skutkować poważniejszym spadkiem cen. Pozostaje więc trzymać się

trendu. Kontrakty9.gif Indeks9.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama