Skończyło się ukształtowaniem niewielkiej formacji podwójnego szczytu na WIG20, po której rynek zaczął się osuwać. To osuwanie, przy bardzo niskiej aktywności, trwało do połowy sesji. Później rynek wszedł w konsolidację, z której nic go już do końca sesji nie było w stanie wyrwać. Słabo, niemal od początku sesji, zachowywały się PKN i Lotos - mimo wzrostu ceny ropy. Początkowo mocna była TPSA, ale wystarczyło, że pojawiła się nieco większa podaż i kurs szybko cofnął się do poniedziałkowego zamknięcia. Niewielki spadek notowała Agora, a zyskiwał TVN. Zwyżkę, przy relatywnie wysokim wolumenie, kontynuował Prokom. W końcówce sesji nieco większy popyt pojawił się na KGHM. Sesja była bardzo mało ciekawa, ale podobnie było też w całym Eurolandzie. Dopóki na tamtych rynkach nie dojdzie do wyraźniejszego ruchu, dopóty u nas sesje będą wyglądać jak wczorajsza - wydaje się, że zdecydowanej większości krajowych inwestorów obecny poziom cenowy bardzo odpowiada.

Wczoraj WIG20 znowu nieznacznie poprawił maksima z ostatnich sesji. Poziomu tego nie udało się jednak utrzymać do końca sesji, a na wykresie indeksu utworzyła się niewielka czarna świeca z wyraźnym górnym cieniem. Obroty wzrosły do poziomu najwyższego od pięciu sesji, co w połączeniu z kształtem świecy przemawia za zwiększającą się aktywnością strony podażowej. W przypadku wskaźników technicznych wyraźnych zmian nie ma - sygnał sprzedaży utrzymuje MACD (Tema), powoli spada też MACD. Nieco lepiej wygląda oscylator stochastyczny, który przeciął od dołu linię sygnalną i od dwóch sesji zwyżkuje. Wydaje się jednak, że obecnie nieco większe znaczenie dla przebiegu notowań na najbliższych sesjach może mieć układ świec na WIG20 - dwie z rzędu świece z górnymi cieniami mogą zapowiadać lekkie cofnięcie rynku. Wsparciem jest dolna linia półtora miesięcznego kanału wzrostowego - dziś przebiega na ok. 2538 pkt.