W konsekwencji rynek najpierw powoli, potem nieco szybciej zaczął opadać. Nie trwało to jednak długo - w okolicy południa zaczęło się odbicie, które jednak ponownie zakończyło się blisko wtorkowego ekstremum. Po drugiej nieudanej próbie wzrostu, emocje zupełnie opadły i rynek wszedł w konsolidację, w której wytrwał do końca sesji. Podobnie jak dzień wcześniej mocny był sektor bankowy, a najbardziej wyróżniały się PKO BP i BPH. Słabo zachowywał się PKN, a w wyraźnej korekcie znalazł się lider ostatnich wzrostów - KGHM. Przez większą część sesji względnie mocna była TPSA. W trakcie sesji doszło do kilku dużych transakcji akcjami TPSA, Pekao i PKO BP. W rezultacie istotnie zwiększyły się obroty - do poziomu najwyższego dwóch miesięcy.

Sytuacja techniczna nie uległa istotnym zmianom. Na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka świeca z obustronnymi cieniami. Zwyżka zakończyła się blisko wtorkowego maksimum, tym samym poziom ok. 2660 pkt stał się obecnie najbliższym oporem dla indeksu. WIG20 nadal pozostaje w obrębie półtoramiesięcznego kanału wzrostowego, blisko górnej linii. Linia ta w krótkim terminie może nadal pełnić rolę ważnego oporu (dziś przebiega na wysokości 2670 pkt, a rośnie w tempie ok. 25 pkt na tydzień). Wskaźniki techniczne zachowują się pozytywnie i w większości przypadków potwierdzają ostatnie wzrosty indeksu. Do końca roku pozostało już tylko 6 sesji, można zatem przypuszczać, że dużych zmian już nie będzie, a aktywność rynku będzie wyraźnie niższa od wczorajszej. Rolę silnego wsparcia na najbliższe sesje powinna pełnić połowa wysokości białej świecy z wtorku - 2622 pkt.