Korekta dotknęła sektor bankowy, choć niektóre z banków zachowywały się dobrze - BRE i BACA. Relatywnie mocny był PKN, a na początku sesji TPSA. Przez większą część sesji dobrze zachowywał się KGHM, pod koniec sesji jednak wyraźnie się cofnął. Handel był mało aktywny i gdyby nie kilka większych transakcji akcjami TPSA, PKO BP, PKN i KGHM, to obroty byłyby bardzo niskie, choć i tak w porównaniu ze środowymi obniżyły się o połowę). Tak jak w trakcie poprzednich sesji nie było widać aktywności ze strony zagranicznych inwestorów. Rynek zachowywał się tez nieporównywalnie lepiej niż parkiet węgierski, gdzie doszło wczoraj do dużego spadku. Widać, że parkiet zdominowany jest przez krajowych inwestorów, a instytucjom finansowym zależy na dobrym zamknięciu roku.

Na wykresie WIG20 utworzyła się druga niewielkich rozmiarów świeca, tym razem jednak z wyraźniejszym czarnym korpusem. W układzie wskaźników technicznych do dużych zmian nie doszło. ROC wzrósł, MACD wyhamował zwyżkę, ale wciąż znajduje się ponad linią sygnalną. Nieco gorzej wygląda RSI, który po wejściu do strefy wykupienia zanotował wczoraj spadek i na najbliższych sesjach może wygenerować sygnał sprzedaży. Nawet jeżeli taki sygnał by padł, to może się okazać, że będzie to jedynie oznaczać niewielką korektę notowań czy też wejście rynku w konsolidację - tak było dwa tygodnie temu. Najbliższym oporem dla WIG20 jest poziom maksimów z tego tygodnia, czyli ok. 2660 pkt. Większe znaczenie ma górna linia półtoramiesięcznego kanału wzrostowego - 2575 pkt. Pierwszym wsparciem jest połowa wysokości białej świecy z wtorku - 2622 pkt, a kolejnym dolna linia kanału wzrostowego - 2575 pkt. Jest mało prawdopodobne, aby drugie ze wsparć było testowane w najbliższym czasie. Wydaje się, że do końca roku już istotnych zmian nie będzie, a zakres wahań w trakcie dzisiejszej sesji może być zbliżony do wczorajszego..