Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD W godzinach nocnych amerykańska waluta dość wyraźnie straciła na wartości. Na parze eurodolara są to jednak nadal oscylacje mniej więcej w zakresie ostatniego horyzontu, czyli 1.18 - 1.1900/30. Obecnie udało się kupującym wyjść nieznacznie ponad poziom 1.19. Pomimo tych nerwowych ruchów nie doszło jednak ostatecznie do wybicia, a zatem do momentu, gdy to się nie stanie, nadal tkwić będziemy w trendzie horyzontalnym, w którym kurs oscyluje już od około dwóch tygodni.

Publikacja: 03.01.2006 07:44

Można się jedynie spodziewać, że wybicie z niego będzie dość silne, zgodnie z zasadą, że im dłuższy horyzont cenowy, tym silniejsze z niego wybicie i bardziej wyraźny ruch. Obecnie w rejonie poziomu 1.1960 doszukiwać można się kilkumiesięcznej linii bessy, a zatem należy zakładać, że jej ewentualne przełamanie przełoży się na nieco bardziej wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty. Jeśli do wybicia z aktualnego horyzontu doszłoby jednak dołem, czyli pod rejon 1.1775 - 1.18, to realnym stałaby się próba ponownego powalczenia o nowe minima średnioterminowego trendu aprecjacji dolara na tej parze. W obecnej sytuacji nie pozostaje zatem nic innego, jak nadal czekać na jakieś rozstrzygnięcia.

USD/JPY

Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne jest w ostatnich godzinach również na parze dolarjena. Tutaj kurs zdaje się kształtować około 2-tygodniowy kanał wzrostowy. Biorąc jednak pod uwagę poprzedzającą go, silną falę spadkową z połowy grudnia, można się obawiać, że jest to jedynie formacja korekcyjna, przypominająca swoją wymową prospadkową flagę, a zatem realnym byłoby wybicie się z niej dołem i wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali spadkowej. Aktualnie zakres wspomnianego kanału to 116.70 - 118.40. Wybicie dołem przełożyłoby się przynajmniej na test nieco niżej położonych, lokalnych dołków z poprzednich tygodni, czyli rejon 116.00 oraz 115.50. W zasadzie dopiero przełamanie tego ostatniego wsparcia przypieczętowywałoby utrzymywanie się przewagi podaży na tej parze.

EUR/JPY

Bardzo spokojnie zachowuje się za to od kilku dni kurs eurojena. Mamy tu do czynienia z niewielką konsolidacją w zakresie około 139.00/90. Co prawda jest ona poprzedzona nieco silniejszą, wzrostową falką, ale nie przypomina to formacji flagi, czy chorągiewki. Co więcej, kurs w zeszłym tygodniu zatrzymał się niemal idealnie na poziomie 38,2% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, a zatem można tu nadal mówić o utrzymywaniu się sporej presji ze strony sprzedających. Obecnie głównym oporem w krótkim terminie są okolice 139.90 - 140.02. Można to również potraktować jako linię szyi około 2-tygodniowej formacji RGR. W przypadku przełamania okolic 140.00 można się zatem spodziewać nieco silniejszej fali aprecjacji europejskiej waluty (również ze względu na spore prawdopodobieństwo poustawianych nad nim zleceń obronnych dla długich pozycji w jenie). Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwałbym się w rejonie piątkowego minimum przy 138.65. Jego przekroczenie sugerowałoby test kolejnego poziomu o charakterze popytowym, czyli 138.18. Ogólny wniosek jest zatem taki, że do momentu, gdy kurs przebywa pod poziomem 140.00, nadal krótkoterminowa przewaga leży po stronie posiadaczy jena.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Ciekawie prezentuje się sytuacja techniczna na parze funta względem amerykańskiej waluty. Tutaj, w przeciwieństwie do eurodolara, nie można już mówić o konsolidacji na przestrzeni ostatnich dni. Widać dość wyraźnie cały czas sporą presję na kupno dolara. W ostatnich godzinach osłabienie dolara jest tu oczywiście również widoczne, ale warto zauważyć, że jeśli zatrzymałoby się ono w obecnych okolicach, czyli 1.7320, to pojawiłby się kilkudniowy kanał wzrostowy, który z kolei sugerowałby kształtowanie prospadkowej flagi. Jego dolne ograniczenie to obecnie rejon 1.7190 - 1.72 i przełamanie tego poziomu kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej, silniejszej fali aprecjonującej dolara. Nieco niżej popytu spodziewać można by się w rejonie 1.7140, czyli przy dotychczasowych minimach całego trendu spadkowego. Sytuacja zmieni się jednak nieco w przypadku, gdyby dolar nadal się osłabiał i kurs wyszedłby wyraźnie ponad 1.7320/30. Wówczas widmo flagi zostałoby oddalone, a w zamian liczyć należałoby się z pogłębieniem korekty ostatniego spadku w stronę 1.74, gdzie m.in. znajduje się 38,2% zniesienie całej, grudniowej fali spadkowej. Póki co, posiadacze amerykańskiej waluty nadal zdają się utrzymywać przewagę.USD/CHF

Osłabienie dolara widoczne jest w ostatnich godzinach także względem franka szwajcarskiego. Co jednak istotne, tutaj jego skala zaczyna już dość wyraźnie zagrażać utrzymywaniu przewagi posiadaczy dolara, jak miała miejsce na przestrzeni ostatnich około dwóch tygodni. Przypomnę, że oscylacje cen pozwoliły na ukształtowanie wzrostowego kanału, którego ograniczenia zawierają się obecnie w zakresie 1.3070 - 1.3200. W godzinach rannych doszło już do nieznacznego naruszenia ograniczenia dolnego. Wiele teraz zależy od najbliższych godzin, bowiem jeśli kurs zdoła się trwale wybić pod poziom wspomnianej formacji, wówczas liczyć należałoby się z pogłębieniem korekty grudniowej fali wzrostu wartości dolara. Jeśli jednak uda się ostatecznie wsparcie wybronić i dolar ponownie zacznie zyskiwać na wartości, wówczas będzie szansa na ponowne powalczenie o nowe maksima dotychczasowego trendu w krótkim terminie, czyli o wyjście nad rejon 1.32.

Dzisiejszy dzień mają szansę już nieco rozruszać publikacje danych makroekonomicznych, na których deficyt można było w ostatnich dniach narzekać. Przypomnę, że handel mają szansę również ożywić inwestorzy amerykańscy, którzy powracają do pracy po wydłużonym weekendzie (wczoraj było tam święto). Jeśli zatem chodzi o dzisiejsze publikacje w Stanach, to dowiemy się o godzinie 16.00, jakie były listopadowe wydatki na konstrukcje budowlane. Prognozuje się ich wzrost o 0,5%. O tej samej godzinie zapoznamy się również z indeksem ISM dla sektora produkcyjnego w grudniu. Jego odczyt spodziewany jest na poziomie 57pkt. Warto również zwrócić uwagę na publikowany o 20.00 protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Z danych spoza USA poznamy jeszcze od rana indeksy PMI dla sektora produkcyjnego we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz w strefie Euro, jak również stopę bezrobocia w Niemczech.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama