Można się jedynie spodziewać, że wybicie z niego będzie dość silne, zgodnie z zasadą, że im dłuższy horyzont cenowy, tym silniejsze z niego wybicie i bardziej wyraźny ruch. Obecnie w rejonie poziomu 1.1960 doszukiwać można się kilkumiesięcznej linii bessy, a zatem należy zakładać, że jej ewentualne przełamanie przełoży się na nieco bardziej wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty. Jeśli do wybicia z aktualnego horyzontu doszłoby jednak dołem, czyli pod rejon 1.1775 - 1.18, to realnym stałaby się próba ponownego powalczenia o nowe minima średnioterminowego trendu aprecjacji dolara na tej parze. W obecnej sytuacji nie pozostaje zatem nic innego, jak nadal czekać na jakieś rozstrzygnięcia.
USD/JPY
Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne jest w ostatnich godzinach również na parze dolarjena. Tutaj kurs zdaje się kształtować około 2-tygodniowy kanał wzrostowy. Biorąc jednak pod uwagę poprzedzającą go, silną falę spadkową z połowy grudnia, można się obawiać, że jest to jedynie formacja korekcyjna, przypominająca swoją wymową prospadkową flagę, a zatem realnym byłoby wybicie się z niej dołem i wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali spadkowej. Aktualnie zakres wspomnianego kanału to 116.70 - 118.40. Wybicie dołem przełożyłoby się przynajmniej na test nieco niżej położonych, lokalnych dołków z poprzednich tygodni, czyli rejon 116.00 oraz 115.50. W zasadzie dopiero przełamanie tego ostatniego wsparcia przypieczętowywałoby utrzymywanie się przewagi podaży na tej parze.
EUR/JPY
Bardzo spokojnie zachowuje się za to od kilku dni kurs eurojena. Mamy tu do czynienia z niewielką konsolidacją w zakresie około 139.00/90. Co prawda jest ona poprzedzona nieco silniejszą, wzrostową falką, ale nie przypomina to formacji flagi, czy chorągiewki. Co więcej, kurs w zeszłym tygodniu zatrzymał się niemal idealnie na poziomie 38,2% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, a zatem można tu nadal mówić o utrzymywaniu się sporej presji ze strony sprzedających. Obecnie głównym oporem w krótkim terminie są okolice 139.90 - 140.02. Można to również potraktować jako linię szyi około 2-tygodniowej formacji RGR. W przypadku przełamania okolic 140.00 można się zatem spodziewać nieco silniejszej fali aprecjacji europejskiej waluty (również ze względu na spore prawdopodobieństwo poustawianych nad nim zleceń obronnych dla długich pozycji w jenie). Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwałbym się w rejonie piątkowego minimum przy 138.65. Jego przekroczenie sugerowałoby test kolejnego poziomu o charakterze popytowym, czyli 138.18. Ogólny wniosek jest zatem taki, że do momentu, gdy kurs przebywa pod poziomem 140.00, nadal krótkoterminowa przewaga leży po stronie posiadaczy jena.