Pierwsze trzy godziny to powolna zwyżka rynku. W tej części sesji bardzo mocne były spółki informatyczne, z Prokomem i Softbankiem na czele, oraz TVN. Popyt wyraźnie przeważał też na TPSA, na wyraźnych plusach były Lotos i PKN. W środkowej części sesji wzmocnił się sektor bankowy - duży popyt pojawił się na PKO BP. Jak się jednak okazało wzmocnienie banków nie otworzyło drogi do dalszego wzrostu, ale sprowokowało korektę szerokiego rynku. Korekta ta, początkowo niewielka, zaczęła nabierać tempa po spadku WIG20 poniżej 2900 pkt. Spadek trwał do końca sesji, chociaż momentami dochodziło do mocnych odbić. W drugiej części sesji presja na realizację zysków z ostatnich dni była jednak na tyle duża, że żadnego trwalszego wzrostu nie dało się już wykreować. Zmiana notowań w przypadku wielu dużych spółek była bardzo duża - najlepszym przykładem był TVN, w początkowej fazie sesji zyskujący 10%, a kończący notowania 4% spadkiem. Wysoka zmienność skutkowała znacznymi obrotami - zwiększyły się one drugą sesję z rzędu i były jednocześnie trzecie co do wielkości w historii rynku.
Na wykresie WIG20 utworzyła się wczoraj czarna świeca z długim górnym cieniem. Korpus tej czarnej świecy jest największy od półtora miesiąca. Świeca ma lekko negatywną wymowę, tym bardziej, że została potwierdzona wysokim obrotem. To nie oznacza jeszcze zakończenia trendu wzrostowego, ale czyni z wczorajszego zakresu wahań silną strefę oporu. Pierwszym wsparciem dla WIG20 są minima z czwartku i piątku - 2811 pkt. Poziom ten może okazać się skutecznym wsparciem na najbliższe sesje. Mimo stosunkowo słabego zachowania rynku w drugiej części wczorajszej sesji w krótkim terminie nadal są szanse na kontynuację zwyżki. Tyle, że na najbliższych sesjach najbardziej prawdopodobna jest konsolidacja rynku. Pierwszy opór dla WIG20 to połowa wysokości wczorajszej świecy - 2861 pkt. Kolejny to 2887 pkt. W przypadku wskaźników nie doszło do istotnych zmian. Część z szybkich indykatorów jest jednak bliska sygnałów sprzedaży - wyraźnie w dół zawinął MACD (Tema), a oscylator stochastyczny przeciął od góry linię sygnalną i już dzisiaj może opuścić strefę wykupienia.