Większość sesji to konsolidacja w dość wąskim (jak na ostatnią zmienność)
zakresie i wyczekiwanie na polityczne rozstrzygnięcia. Rozmowy wszystkich ze
wszystkimi nic nowego nie wniosły, podobnie jak ciągłe przesuwanie
rozpoczęcia obrad Sejmu. Na rynku ścierają się pesymiści widzący w obecnym
zamieszaniu zagrożenie nowymi wyborami (czytaj niepewność - czego rynki