Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Codzienny Puls Rynku 23 stycznia 2006 r. , godz. 10:00 Wyraźne spadki dolara Rynek krajowy:

Publikacja: 23.01.2006 09:09

Piątek przyniósł nieznaczne umocnienie się złotego - średnio o 2 grosze wobec euro i dolara. Po południu godz. 16:36 za jedno euro płacono 3,8390 zł, a za dolara 3,1750 zł. Dzisiaj rano nasza waluta nadal pozostawała mocna, a spore spadki odnotowano na parze USD/PLN. O godz. 9:30 notowania euro oscylowały wokół 3,8440 zł, a dolara 3,1420 zł.

Piątkowe zachowanie się rynku pokazuje, że rynek bardzo dobrze przyjmuje jakiekolwiek informacje mogące sugerować chociaż chwilowe uspokojenie na scenie politycznej. Ostatnie wydarzenia pokazały, że ryzyko wcześniejszych wyborów spadło, a dodatkowo pojawiły się spekulacje odnośnie możliwości porozumienia pomiędzy PIS a PO w sprawie budowy koalicji. Mamy zatem pewne "światełko w tunelu". Nie uprawnia ono jednak do zbytniego optymizmu, gdyż jutrzejszy dzień i tak będzie dosyć nerwowy - w Sejmie będą ważyć się losy tegorocznego budżetu i kształt sceny politycznej na najbliższe miesiące. Obecnie najbliżej jest do osiągnięcia porozumienia i zawiązania koalicji programowej pomiędzy PIS, LPR i PSL. Pytanie jednak, czy nie odbędzie się to za cenę dodatkowych wydatków z budżetu.

Poza budżetem i polityką już jutro poznamy dane o grudniowej sprzedaży detalicznej, bezrobociu i inflacji bazowej w grudniu, a Rada Polityki Pieniężnej zapozna się z nową projekcją inflacyjną. Te informacje mogą ponownie wzmóc oczekiwania co do obniżek stóp procentowych na posiedzeniu RPP zaplanowanym na 30-31 stycznia b.r.

Analiza techniczna sugeruje, do jutra notowania EUR/PLN powinny pozostać w przedziale 3,83-3,86, a USD/PLN 3,13-3,16.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Wprawdzie końcówka tygodnia nie przyniosła wyraźnego sygnału do co wyjścia z męczącej już konsolidacji 1,2050-1,2150 na EUR/USD. Ranna próba zejścia poniżej dolnej granicy okazała się pułapką i notowania bardzo szybko powróciły do wnętrza przedziału wahań. Do wyjścia z niego górą doszło dopiero dzisiaj w nocy podczas sesji japońskiej. W efekcie dzisiaj rano za jedno euro płacono nawet 1,2259 dolara. Później rynek się ustabilizował i o godz. 9:48 za jedno euro płacono 1,2237 dolara.

Bezpośrednią przyczyną dzisiejszego spadku dolara była sytuacja jaka miała miejsce na giełdach. Po największej od trzech lat zniżce indeksów w Nowym Jorku w piątkowy wieczór, dzisiaj rano w ślad za Ameryką poszły pozostałe parkiety. Druga kwestia to coraz bardziej niepokojąca kwestia irańska. Tamtejszy bank centralny poinformował w piątek, że transferuje środki z zagranicznych kont do kraju. Wzbudziło to obawy co do bliskiego zaostrzenia się konfliktu i możliwych sankcji ze strony Rady Bezpieczeństwa ONZ. Inwestorzy zaczęli ponownie kierować się w stronę szwajcarskiego franka uznawanego za tzw. walutę "safe haven" i złota. Nadal drożała także ropa, która wkrótce zacznie testować swoje maksimum z zeszłego roku. Na rynku mówi się także o opublikowanym dzisiaj wywiadzie z jednym z członków amerykańskiego FED. Zdaniem Williama Poole?a, który zasugerował, że bank centralny może już wkrótce zakończyć cykl podwyżek stóp procentowych. Tymczasem w ubiegłym tygodniu zupełnie w innym tonie wypowiadali się przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego.

Dzisiaj rynek nie otrzyma znaczących danych makroekonomicznych. Niemniej jednak sytuacja na rynku nadal pozostanie napięta, chociażby ze względu na Iran. Technicznie EUR/USD wykonał jednak zasięg z wybicia z konsolidacji 1,2050-1,2150. To sugeruje, iż dzisiaj nie pokonamy rannego maksimum na 1,2258, a możliwy jest powrót w okolice 1,2180-1,22.

Marek Rogalski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama