Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 27.01.2006 15:01

Interpretacja dzisiejszej sesji jest dość problematyczna. Jedyne co wyraźnie

potwierdziła to fakt, że mamy teraz zabójczą zmienność notowań. Kierunek w

czasie sesji znacząco zmieniać się może kilkakrotnie, a większość z tych

ruchów ma charakter czysto spekulacyjny, lub jest wynikiem arbitrażu (też

rozpoczynanego w "odpowiednim" momencie). Tak rozemocjonowany rynek nie

Reklama
Reklama

powinien podlegać klasycznej analizie, ale tak jak w kasynie, jedynie

ustaleniu prawdopodobieństwa kolejnego ruchu na podstawie wcześniej

zdefiniowanych zmiennych z giełdowego otoczenia wpływających na indeksy GPW.

Największy wpływ na nasz rodzimy parkiet ma oczywiście teraz zachowanie

indeksów regionów i jeśli szansę na nowe rekordy oceniać tylko pod tym

kątem, to była to bardzo dobra sesja. Z początku inwestorzy mogli mieć

Reklama
Reklama

obawy, że wyraźna poprawa koniunktury na rynkach rozwiniętych (patrz Japonia

i w końcu dobre wyniki w USA) chwilowo odetnie strumień świeżej gotówki od

emerging markets i ponownie skieruje go w kierunku zaniedbanego w ostatnich

miesiącach rynku amerykańskiego. Te obawy rozwiane zostały dość szybko, a

rynek węgierski czy rosyjski notują wzrosty największe w całej Europie. Z

kolei indeks giełdy w Wiedniu rosnąc +1,29% po raz kolejny ustanowił nowe

Reklama
Reklama

szczyty hossy rosnąc już siódmą sesję z rzędu. O sile byków niech świadczy

niemal zupełne zignorowanie przez indeksy (waluty i obligacje słabły)

negatywnej perspektywy ratignowej Węgier. Skomentować to można tylko jednym

zdaniem - jeszcze nie pora na bessę. Nawet jeśli ten tydzień wyznaczył

szczyt, to na rynku jest więcej strachu (co widać po tych gwałtownych

Reklama
Reklama

wyprzedażach) niż nadziei na dalsze wzrosty, a tak trend spadkowy się nie

rodzi. 30 31 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama