Sam początek sesji był wzrostowy (efekt dobrych nastrojów przeniesionych z rynku amerykańskiego). Atmosfera w Eurolandzie nie sprzyjała jednak zwyżkom (indeksy blisko piątkowych zamknięć), w związku z czym szybko rozpoczęło się osuwanie. Działo się to jednak przy śladowej aktywności rynku. Spadek po kilkudziesięciu minut został więc wyhamowany. W okolicach południa rynek wszedł w konsolidację, w drugiej części sesji próbował zaś nieco odbijać. Odbicie było jednak tak samo mało przekonywujące jak wcześniejszy spadek. W końcówce sesji doszło znowu do lekkiego osłabienia, w rezultacie którego indeksy zakończyły niemal dokładnie na poziomie piątkowych zamknięć. W trakcie sesji wyraźnie wzmacniał się PKN. Dobrze przez całą sesję zachowywał się TPSA i Lotos. Na początku sesji mocny był KGHM - podejście kursu akcji pod piątkowy szczyt stało się tu jednak okazją do realizacji zysków z akcji.
Niska zmienność w trakcie wczorajszej sesji, relatywnie niskie obroty oraz utworzenie na wykresie WIG20 kolejnej świecy doji pokazują, że rynek chwilowo znalazł poziom równowagi. Taka sytuacja prawdopodobnie nie utrzyma się jednak długo. Wkrótce inicjatywę powinna przejąć jedna ze stron, co skutkowałoby mocniejszym ruchem cenowym. W układzie wskaźników technicznych zmiany niewielkie - średnioterminowe zachowują się neutralnie, ale szybkie jak oscylator stochastyczny czy MACD (Tema) wygenerowały sygnały sprzedaży. Prawdopodobieństwo spadków na najbliższych sesjach jest więc nieco większe niż wzrostów. Pierwszym oporem dla WIG20 jest połowa wysokości czarnej świecy z ostatniego czwartku - 2950 pkt. Ten poziom powstrzymał odbicie w trakcie sesji piątkowej i wczorajszej, w związku z czym jego waga w najbliższym czasie może być stosunkowo duża. Na dziś pierwsze wsparcie dla indeksu do wczorajsze minimum - 2917 pkt. W krótkim terminie wyraźnie większą wagę ma poziom ok. 2865 pkt (podstawa wysokiej białej świecy z poprzedniego poniedziałku, a zbliżonej wysokości przebiega też średnia Sk-15).