Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 08.02.2006 14:53

Dzisiejsza sesja była bardzo podobna do wtorkowej, ale znacznie więcej

powiedziała o rynku. Szczególnie jej pierwsza część. Pisałem już o tym

dwukrotnie, ale raz jeszcze powtórzę - szeroki rynek nie reagował na kolejną

dynamiczną przecenę KGHM. Spółka ma największy udział w WIG20, więc często w

ostatnich dniach sama ustalała nastroje na rynku. Dzisiaj była trochę

Reklama
Reklama

osamotniona, a to uodpornienie inwestorów na takie złe wiadomości stało się

w dalszej części paliwem do wzrostów.

Uodpornienie, czy zdyskontowanie (ujemna baza) ? Bardziej to pierwsze. Na

wtorkowej sesji indeks spadł równie dynamicznie na niemal dokładnie te same

poziomy, a mimo to baza wciąż pozostawała mocno rozciągnięta na ujemne

wartości. Dzisiejsza sesja na WIG20 była analogiczna, ale z racji całej

Reklama
Reklama

rynkowej otoczki, zachowanie kontraktów różniło się diametralnie. Od

początku sesji baza zmierzała na plusy systematycznie notując nowe szczyty.

Tak jak wczoraj, w końcówce mamy uderzenie popytu. Każdy kto uważnie śledził

sesję ten od razu zauważył, że jest to spekulacyjny wzrost wywołany przez

kilku dużych graczy inwestujących także na kontraktach. Najpierw poszło

ogromne kupno na rynku terminowym, a potem kilka koszykowych zleceń wybiło

Reklama
Reklama

indeks z 4 godzinnej konsolidacji. Chodziło o wciągnięcie szerszego grona

inwestorów do tej rozgrywki i poruszenie lawiny, która potem sama będzie się

toczyć.

Nie piszę o tym, by podważać cały ten wzrost (początek sesji pokazał

odporność i siłę rynku), ale by każdy znał jego podstawy. Tym bardziej teraz

Reklama
Reklama

jest to ważne, gdyż patrząc na wykres (intraday) kontraktów, od początku

lutego kreślimy odwróconą formację głowy z ramionami. Któryś z dużych graczy

w sposób bardzo wyraźny wykorzystał dzisiaj wybicie z konsolidacji do

spekulacyjnego wyciągania rynku koszykami. Można przypuszczać, że skoro

silne ręce są po długiej stronie rynku, to ktoś także pomoże w pokonaniu

Reklama
Reklama

szczytów z lutego (jednocześnie linia szyi formacji). Jeśli faktycznie

byłyby to koszyki, to nie liczyłbym na szybki prawie 100 pkt. wzrost (zasięg

wzrostu wynikający z formacji). Gdyby natomiast bardzo mocno wzrosły obroty

w czasie takiego ruchu, to perspektywa testowania szczytów hossy (na więcej

liczyć nie można) stanie się bardziej realna od pogłębienia dołków ostatniej

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama