Węgierski indeks coraz mocniej zwraca na siebie uwagę rosnąc już prawie 2%.
Do tegorocznych szczytów (poziomy najwyższe od października - czyli w
dłuższym terminie niżej niż analogicznie WIG20) zostało tylko około 120 pkt.
a to jedynie 0,5%. Nasz rynek na razie nie reaguje zbyt emocjonalnie na
wzrosty bratanków. Zupełnie nie ma dużych transakcji po otwarciu.