Reklama

Reaktywacja silnego złotego, czy tylko pozorowany ruch?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Godziny handlu nocnego na rynku eurodolara nie wniosły wiele nowego do widocznego od kilku dni obrazu. Po kolejnej bezskutecznej próbie przejścia przez dołki w rejonie 1,1930 - 1,1940 kurs przetestował figurę 1,2000 zatrzymując się ostatecznie w rejonie wczorajszego otwarcia 1,1970 - 1,l980.

Publikacja: 10.02.2006 11:02

Wczorajsze dane makro jak można było się spodziewać przeszły przez rynek bez echa. Bank Anglii zgodnie z założeniami nie zmienił stóp procentowych. Nieznacznie zaskoczyły natomiast dane z amerykańskiego rynku pracy. Liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła w tym tygodniu tylko do 277 tys., podczas gdy rynek oczekiwał liczby o 8 tys. większej. Spokój panował też na rynku ropy naftowej. Cena tego surowca od dwóch dni utrzymuje się w przedziale 62 - 64 dolary za baryłkę crude. Konsolidacja na rynku eurodolara trwa zatem i ma się bardzo dobrze. Sygnałami, które mogą dzisiaj zakłócić tą równowagę popytu i podaży są spodziewane na godziny popołudniowe informacje o bilansie handlu zagranicznego za grudzień ze Stanów Zjednoczonych oraz deficyt budżetowy.

Sytuacja techniczna: cały czas znajdujemy się powyżej testowanego już kilkakrotnie rejonu silnego wsparcia 1,1930 - 1,1940. Ostatnie godziny z minimum tym razem na 1,1943 nadal pokazały, że zagrożenie dalszych spadków jest bardzo realne, choć po układzie wskaźników widać jest, że czas staje się coraz wyraźniej sprzymierzeńcem zwolenników długich pozycji. Najbliższe miejsca charakterystyczne od dołu to 1,1947 i 1,1930, z góry rejon 1,1990 - 1,2000, którego przejście zapoczątkować może rozwiniecie silniejszej korekty technicznej.

RYNEK KRAJOWY

Koniec tygodnia przyniósł długo oczekiwaną większą zmienność na rynku złotego. Ruch, który rozpoczął się jeszcze pod koniec wczorajszej sesji przyniósł widoczne umocnienie pozycji polskiej waluty na większości krosów. Na parze EUR/PLN doszło do spadku kursu i przełamania technicznego jak również psychologicznego wparcia na poziomie 3,8000. Minimum jakie wykształciło się jeszcze przed otwarciem dzisiejszego handlu wyniosło 3,7763 złotego za jedno euro. W przypadku pary USD/PLN aprecjacja złotego sięgnęła poziomu 3,1500. Zmienność cen na tych dwóch głównych krosach może więc robić wrażenie tym bardziej, że od niemal tygodnia szczególnie na parze EUR/PLN kurs poruszał się w bardzo wąskim 1,5 groszowym przedziale. Serwisy informacyjne umocnienie złotego próbują usprawiedliwiać różnymi wydarzeniami, czy też informacjami, które pojawiły się w przeciągu ostatnich 24 godzin. Jako dwie główne zasadnicze informacje podaje się wypowiedź premiera o utrzymaniu dotychczasowej suwerenności Narodowego Banku Polskiego oraz wypowiedzi wiceministra finansów C. Mecha o przygotowywaniu przez Ministerstwo Finansów emisji obligacji nominowanych w złotych, ale przeznaczonych tylko dla inwestorów zagranicznych. Pominięty został we wszystkich wypowiedziach jeden istotny element, a mianowicie czas kiedy doszło do umocnienia się złotego. Aprecjacja rozpoczęła się wczoraj pod sam koniec polskiego handlu, kiedy rynek jest znacznie płytszy, a zakończyła się przed rozpoczęciem piątkowej sesji. Daje to pewne podstawy by sądzić, że nie była to tylko reakcja na pojawiające się doniesienia, tym bardziej, że nie było w nich praktycznie nic, co mogłoby zaskoczyć inwestorów. Pewnego rodzaju ciekawostką jest również to, że po otwarciu dzisiejszej sesji nie doszło ani do potwierdzenia kierunku i dalszych spadków kursu, ani do odreagowania i powrotu powyżej ważnego poziomu 3,8000. Rynek praktycznie zamarł. O godzinie 11:30 jedno euro wyceniane było na rynku międzybankowym na 3,7870 złotego, a dolar na 3,1620.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: utworzenie nowych minimów na parach USD/PLN oraz EUR/PLN przebudowuje dotychczasowy obraz notowań polskiej waluty. W przypadku pary EUR/PLN powróciliśmy poniżej ważnego technicznego poziomu 3,8000, co wprowadza na rynek zagrożenie testu historycznego dołka w rejonie 3,7550 - 3,7600. W dłużej perspektywie nadal jednak mamy do czynienia konsolidacja, z tym że obecnie obszar jej ponownie się rozszerzył. Na parze USD/PLN spadek o około 5 groszy odczytany może być jako początek dłuższej korekty ostatnich wzrostów. Z technicznego punktu widzenia jednak widać, że nawet gdyby tak miało być to najpierw liczyć się trzeba z ponowną próbą podejścia do kluczowego w tym tygodniu rejonu oporu 3,1900 - 3,2000. Ważną wskazówką kierunku dla tej pary w dalszym ciągu pozostaje eurodolar.

Reklama
Reklama

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama