Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.02.2006 14:58

Nie da się mówić o dzisiejszym spadku bez przypomnienia wydarzeń z połowy

lutego. 17 lutego zanotowaliśmy rekordowy 121 pkt. wzrost kontraktów, który

rozpoczął atak na szczyty hossy. W poniedziałek kontraktom do szczytów

zabrakło jedynie 18 pkt, a WIG20 około 10 pkt. Cały ten ruch pod wzrostowy

zainicjowany był atakiem zagranicznych funduszy na rynki wschodzące, co było

Reklama
Reklama

dyskontowaniem odreagowania na rynku surowców, który dla tych rynków jest

wyznacznikiem kierunku. Odreagowanie to opierało się na przekonaniu, że

bardzo silne wsparcia, zarówno na samej ropie, jak i na przedstawiającym

szerszy rynek indeksie towarów CRB, nie mogą zostać pokonane z marszu.

Pisałem wtedy w Weekendowej, że "jeśli byki mają rację (co do wzrostu cen

surowców), to i tak sporo jest już w cenach (akcji) po wzrostach z

Reklama
Reklama

ostatniego tygodnia. Jeśli się mylą i ceny surowców dalej będą spadać, to

ucieczka będzie bardzo gwałtowna". Zmiany cen surowców w ostatnim okresie

mają coraz wyraźniejszy spekulacyjny charakter, wiec nie twierdzę powyższym

cytatem, że "miałem rację". Chodzi jedynie o zobrazowanie faktu, że na

dzisiejszej sesji inwestorzy zostali postawieni w sytuacji, w której ceny

surowców wróciły w pobliże poziomów z połowy lutego, a giełdowe indeksy

Reklama
Reklama

wszystkich emerging markets wciąż trzymały się szczytów hossy. Pewnie po raz

kolejny dałoby się to zignorować, gdyby nie mocno rozczarowujące wyniki PKN.

Nie można też nie zauważyć, że dynamikę tej wyprzedaż potęgowały koszykowe

zlecenia. Teoretycznie powinno to wręcz zachęcać do podważania wiarygodności

tej przeceny. Tyle tylko, że od połowy zeszłego tygodnia trwała obrona

Reklama
Reklama

rynku, a potem wyciąganie pod szczyty hossy właśnie przy pomocy wyraźnie

spekulacyjnych koszyków zleceń (kupna). Większość inwestorów kosze kupna

traktuje bez większych emocji, bo 95% inwestorów na tym zarabia.

Rozgoryczenie pojawia się w momencie, gdy duzi gracze zaczynają pomagać

niedźwiedziom. Gdyby dzisiejsze koszyki pojawiły się w innym momencie, to

Reklama
Reklama

przestrzegałbym przed sztucznym zaniżeniem wartości indeksu. Ale nawet

pomijając wydarzenia na rynku surowców, oraz PKN, to ta koszykowa przecena i

tak nie zabiera wszystkich punktów uzyskanych dzięki ostatniemu

analogicznemu podnoszeniu rynku.

Co dalej ? Kurz po dzisiejszej sesji utrzymywać się będzie do końca

Reklama
Reklama

tygodnia, ale gdy opadnie, to ocena rynku pozostaje na razie ... neutralna.

Atak na szczyty hossy skończył się niepowodzeniem, choć nawet bez tego nie

oczekiwałem kontynuacji wzrostów w marcu. Tym bardziej więc po takiej sesji

nie mogę być piewcą hossy. Ale z kolei samo nieudane pokonanie oporu nie

jest jeszcze zachętą do rozpoczęcia głębszego spadku. Tutaj niedźwiedzie

musiałyby jeszcze złamać bycze zasieki ustawione zapewne na silnych

wsparciach na lutowych dołkach. Trochę za szybko by to poszło.

Decyzji RPP wciąż nie ma i nie wiadomo czy komunikat dostaniemy jeszcze w

czasie sesji, co byłoby niezłym precedensem 37 38 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama