Z rynku nieruchomości napływają w ostatnich tygodniach sprzeczne informacje.
To trochę utrudnia analizę danych. U części inwestorów zwiększa to poziom
emocji i przekłada się na zbyt gwałtowne reakcje. U innych powoduje, że
trzeba patrzeć na dłuższy horyzont czasowy i tylko na tej podstawie oceniać
kondycję rynku nieruchomości w USA. Bliżej mi do tej drugiej interpretacji.