W porównaniu do przedpołudniowej przeceny obecne odbicie jest mało
obiecujące. Tym samym trudno oczekiwać jakiejś poważniejszej poprawy
notowań. Czy grożą nam nowe minima? W najbliższym czasie raczej nie, ale
końcówka sesji nie jest już raczej taka pewna. Faktycznie wielkiego dramatu
nie ma. Zauważmy, że do pierwszego poważniejszego wsparcia (dołki z lutego)