Zgodne z oczekiwaniami dobre otwarcie rynku kasowego nie przyniosło uaktywnienia strony popytowej. Przy niskiej aktywności nastąpiła blisko dwu i półgodzinna konsolidacja w 11 punktowym paśmie. Osłabienie na rynku walutowym w Polsce i na Węgrzech sprowokowało cofnięcie popytu i po przełamaniu poziomu piątkowego zamknięcia (2 757,95) dynamika spadków wyraźnie wzrosła. Wydawało się, że piątkowe minimum (2718,94) może być zagrożone, jednak spadek będący efektem cofnięcia popytu, a nie istotnego nasilenia podaży akcji zakończył się ok. godziny 12:30 na poziomie 2734,58 pkt. Dalsza część sesji przypominała trochę ostatnie dwie godziny sesji piątkowej, nastąpiło zniesienie większości spadku od otwarcia. Poprawa atmosfery na naszym rynku w drugiej części sesji była efektem przyspieszenia wzrostów na giełdzie w Istambule, jednak było to jedynie nieśmiałe naśladowanie tamtejszego rynku, a nie alokacja środków pochodzących z tych samych źródeł. Wczorajsza sesja pokazała dwa istotne elementy naszego rynku. Pierwszym jest niewątpliwa chwilowa absencja aktywnych inwestorów zagranicznych. Drugim jest ostrożne dążenie krajowych inwestorów do utrzymania rynku powyżej naruszonego w piątek poziomu wsparcia (2 754 pkt). To jak długo taki układ będzie zapewniał stabilizację naszego rynku, jest uwarunkowane brakiem negatywnych sygnałów z rynków akcji w USA i Europy Zachodniej.
Zgodnie z przewidywaniami po sesji stabilizacji indeksu WIG 20 Stochastic Oscillator wygenerował sygnał kupna. CCI nie dało jeszcze sygnału kupna, lecz kontynuując ruch w górę zbliżyło się do linii sygnalnej -100. Wskaźniki średnioterminowe -DI, +DI, ADX i MACD nie zareagowały na znikome zmiany dynamiki indeksu. Pozytywne z punktu analizy technicznej jest utrzymanie się indeksu powyżej poziomu 2754 pkt, oraz to że wczorajsze minimum intraday jest powyżej piątkowego. Są to na razie słabe przesłanki do ogłaszania powrotu wzrostów, jednak pierwsze optymistyczne sygnały już są. Oczywiście każdy nawet mały spadek indeksu odwróci ten stan.