Reklama

X-TRADE: GUS, dane o produkcji w przemyśle - pozytywne sygnały na dany moment

Produkcja przemysłowa w lutym zwiększyła się o 10,1% r/r. Rynek spodziewał się niższego wzrostu (na poziomie 9,5%). Jednocześnie Główny Urząd Statystyczny zrewidował dane dotyczące stycznia b.r. i ostatecznie wzrost produkcji w tym miesiącu ukształtował się na poziomie 9,8% r/r. W porównaniu do stycznia produkcja w lutym nie zmieniła się.

Publikacja: 17.03.2006 16:20

Wolniej rosła produkcja w górnictwie oraz w przedsiębiorstwach wytwarzających i dostarczających energię elektryczną, gaz i wodę. Zwiększyła się natomiast w przemyśle przetwórczym. Z powodu ostrej zimy o 3,5% niższa niż przed rokiem była produkcja budowlana. Jednak w porównaniu do stycznia produkcja budowlana była wyższa o 13,1%.

Wzrost cen produkcji sprzedanej analitycy oceniali na poziomie 1,1%, inflacja PPI wyniosła jednak tylko 0,7%. Ceny te rosną trzeci miesiąc z kolei, po kilkumiesięcznym okresie spadku. Ceny w lutym były o 0,4% wyższe niż w styczniu, kiedy to wyniosły 0,3% w ujęciu rocznym.

Wysoka dynamika poziomu produkcji oraz niższy od oczekiwanego wskaźnik inflacji PPI nie powinny w większym stopniu wpłynąć na notowania krajowej waluty. Kurs ten w dalszym ciągu uzależniony będzie od sytuacji na rynku amerykańskim. W dniu wczorajszym waluty krajów zaliczanych do emerging markets, do których należy również Polska, odzyskały zainteresowanie inwestorów z powodu znaczącego spadku rentowności amerykańskich obligacji. Spadek ten był wynikiem opublikowania danych na temat inflacji. Ceny detaliczne wzrosły o 0,1% miesiąc do miesiąca, co było zgodne z oczekiwaniami analityków - zaskoczeniem natomiast był wzrost inflacji bazowej jedynie o 0,1%, podczas gdy oczekiwania rynku kształtowały się na poziomie 0,2%. W dniu dzisiejszym o godz. 15.15 poznamy kolejne informacje zza oceanu (dynamika produkcji przemysłowej i wykorzystanie mocy produkcyjnych w miesiącu lutym) i jeżeli nie będą one przeciwstawne do podanych w dniu wczorajszym, będziemy mieć do czynienia z oddaleniem perspektywy dalszych wzrostów stóp procentowych w USA.

Po krótkoterminowych wzrostach powinniśmy spodziewać się deprecjacji złotego. Wiadomości napływające z rynku krajowego potwierdzają zdanie większości analityków o utrzymaniu przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Mimo niskiego poziomu inflacji CPI oraz inflacji PPI (obydwie wielkości osiągnęły poziom 0,7% r/r), dynamiczny wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw o 4,8% r/r, wysoka produkcja przemysłowa oraz import, który rósł w tempie 19,5% (styczeń 2006/stycznia 2005) sygnalizują znaczne ożywienie popytu wewnętrznego, w tym inwestycyjnego. Dane te z pewnością będą brane pod uwagę przy decyzji dotyczącej utrzymania stóp procentowych. Brak obniżek z kolei może doprowadzić do ponownego pogorszenia się sytuacji na rynku długu, co w konsekwencji spowoduje kolejną falę odpływu kapitału zagranicznego.

Jednak głównym czynnikiem zagrażającym notowaniom złotego jest polityka. Inwestorzy zagraniczni z niepokojem obserwują polityczną burzę, jaka rozpętała się wokół Komisji Nadzoru Bankowego i kwestii fuzji banków PEKAO i BPH. Dopóki te niejasności nie ulegną wyjaśnieniu, inwestorzy z dużą ostrożnością będą podchodzić do naszej waluty. Spory między przedstawicielami PiS a LPR wokół ewentualności powstania sejmowej komisji śledczej ponawiają obawy o możliwość rozpisania przedterminowych wyborów. Na politycznym zamieszaniu, które panuje w Polsce, skorzystać z kolei mogą pozostałe kraje naszego regionu.

Reklama
Reklama

Magdalena Grzybowska

Makler Papierów Wartościowych

Dom Maklerski X-Trade Brokers

Komentarze
Sąd Najwyższy unieważnia cła Trumpa! Co dalej?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama