Reklama

Korekta na rynku eurodolara: fakt, czy fikacja?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Ostatnie kilkanaście godzin na rynku eurodolara to powrót do silniejszego zielonego. Wartość amerykańskiej waluty odrobiła część strat do euro w wyniku czego kurs spadł do najniższego poziomu od 16 marca. Minimum odnotowane zostało we wczesnych godzinach porannych i wyniosło 1,2119.

Publikacja: 21.03.2006 09:22

Dolarowi pomogło, choć w znacznie mniejszym stopniu niż tego oczekiwała większość inwestorów wystąpienie szefa Fed. Ben Bernanke na spotkaniu w Klubie Gospodarczym Nowego Jorku powiedział, że niedawne odwrócenie krzywej rentowności amerykańskich obligacji skarbowych nie jest sygnałem nadchodzącej słabszej koniunktury gospodarczej. Oczekiwanie, na to co powie szef Fed przesłoniło całkowicie wydźwięk informacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych, które pomimo że niekorzystne okazały się lepsze od prognoz. Indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) w lutym opublikowany jeszcze przed wystąpieniem spadł o 0,2 procent (prognoza -0,3 procent).

Bardzo nerwowo było znowu na rynku surowców. Baryłka ropy z kwietniowych kontraktów staniała w poniedziałek na NYMEX o 2,35 USD, czyli prawie 4 proc. Na zamknięciu płacono za nią 60,42 USD. To jej najniższa cena od 10 marca.

W rezultacie wartość dolara względem euro ustabilizowała się w rejonie porannych dołków i o godzinie 09:30 wyniosła 1,2127.

W środę poznamy informacje na temat inflacji w Stanach Zjednoczonych. Wskaźnik ten po raz kolejny generować może sygnał do następnej podwyżki kosztu pieniądza. Rynek zgodnie z publikowanymi prognozami oczekuje spadku tego wskaźnika, co z punktu widzenia dotychczasowej polityki pieniężnej Fed sugerować może podniesienie stóp o 25 punktów bazowych.

Sytuacja techniczna eurodolara: godziny sesji azjatyckiej przyniosły klasyczne odreagowanie ostatnich silnych wzrostów. Kurs zszedł w związku z tym w rejon wskazywanego wczoraj wsparcia 1,2140 - 1,2150. Obraz wskaźników nie potwierdził jednak jednoznacznie jak dotąd powrotu na rynek mocniejszego dolara, co w perspektywie najbliższych godzin przełożyć się może w próbę powrotu kursu do wyższych poziomów. Najbliższe wsparcie to 1,2120, a opór 1,2140.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Zmienność na rynku złotego już od kilku dni jest znacząca. Dzisiaj również doszło do wyraźniejszych przetasowań cen. Po porannym nieznacznym umocnieniu się naszej waluty (na parze EUR/PLN osiągnięty został poziom 3,8730, a na USD/PLN 3,1930) doszło do jej krótkotrwałej wyprzedaży w wyniku czego kurs po raz kolejny powrócił w wyższe rejony. Na parze EUR/PLN notowania zbliżyły się do psychologicznego oporu 3,9000, natomiast na USD/PLN bariera 3,2000 została naruszona. Inwestorów, szczególnie tych z kapitałem zagranicznym coraz bardziej niepokoić zaczyna możliwość zawiązania koalicji PiS-u z Samoobroną. Wróciły bowiem jak bumerang poważne obawy o deficyt i majsterkowanie przy złotym.

Sytuacja techniczna: zeszłotygodniowa aprecjacja polskiej waluty powstrzymana została skutecznie przez czynniki polityczne. Poranne powtórne podbicie w rejon oporu 3,9000 na EUR/PLN i 3,2000 na USD/PLN pokazują, że niepewność zatacza coraz szersze kręgi. Założenia powrotu na rynek mocniejszego złotego zostają jednak utrzymane. Bariera w rejonie 3,9000 okazać się może na tyle silnym oporem, że może zostać ponownie wykorzystania do odnawiania krótkich pozycji. W przypadku pary USD/PLN odrabiający straty dolar spowodował przejście przez 3,2000, co może skutkować testem kolejnego miejsca charakterystycznego usytuowanego w rejonie 3,2150 - 3,2200.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama