Reklama

Analityczny egocentryzm

Publikacja: 22.03.2006 11:06

Z Reutersa: "Inwestorów niepokoi dziś przede wszystkim możliwość

przedterminowych wyborów w Polsce, największym kraju regionu oraz coraz

populistyczna retoryka polityków węgierskich konkurujących o głosy wyborców

w kwietniowych wyborach parlamentarnych." Wiadomo, że każdy ruch należy

"wytłumaczyć". Tym bardziej, gdy jedna z walut notuje rekordowe poziomy. W

Reklama
Reklama

tym wypadku chodzi o ponad dwuletni rekord słabości forinta. Problem w tym,

że nie można wszystkiego tłumaczyć polityką. Do takich gierek inwestorzy są

przyzwyczajeni. Tu znacznie ważniejszym czynnikiem jest po prostu globalny

ruch kapitału i odwrót od rynków wschodzących. Tłumaczenie każdego

osłabienia waluty polskiej, czy węgierskiej problemami lokalnymi jest mało

poważne, bo zakłada ignorancje w tym temacie u inwestorów zagranicznych, co

Reklama
Reklama

chyba nie jest założeniem racjonalnym. M 47-48. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama