Był to pierwszy wzrost od sierpnia 2005. Analitycy z Wall Street spodziewali się w lutym 6,50 mln. W konsekwencji kurs eurodolara spadł gwałtownie ustanawiając dołek na poziomie 1,1954. Oprócz informacji z rynku nieruchomości poznaliśmy wczoraj również dane o ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych z USA oraz wartość rachunku obrotów bieżących z Eurostrefy. Obie dane nie miały praktycznie żadnego wpływu na zmiany wartości dolara i euro. Pierwsza jak się okazało po publikacji nie odbiegała od wcześniejszych oczekiwań i wliczona była w ceny, druga natomiast nie wywołała już tradycyjnie większych emocji wśród inwestorów. Godziny sesji nocnej nie przyniosły kontynuacji tego ruchu, co jest potwierdzeniem tezy, że rynek sugerując się prognozami oczekiwał znacznie gorszych informacji.
O godzinie 09:30 jedno euro wyceniane było na 1,1968 dolara.
Po wczorajszych danych zza oceanu dzisiaj z pewnością inwestorzy z dużym zainteresowaniem oczekiwać będą na wynik kolejnej projekcji danych z tego sektora (sprzedaży nowych domów), które w pewien sposób potwierdzać będą mogły zarysowaną tendencję. Równie ciekawa może być reakcja rynku na wartość zamówień na dobra trwałego użytku za luty ze Stanów Zjednoczonych, która opublikowana zostanie o godzinie 14:30. W tym przypadku również prognozy są korzystne dla gospodarki amerykańskiej.
Sytuacja techniczna eurodolara: dolar w dalszym ciągu rośnie w siłę. Przy wydatnej pomocy sygnałów makroekonomicznych pokonywane są kolejne istotne miejsca charakterystyczne. Nowy dołek na poziomie 1,1954 zanegował ostatecznie scenariusz szybkiego powrotu do wzrostów. Obecnie najbliższe wsparcie wyrysować można na 1,1940 - 1,1950, natomiast pierwszy opór znajduje się w rejonie wczorajszego wsparcia 1,2040 - 1,2045. Dzisiaj podobnie jak wczoraj czynnikiem wyznaczającym kierunek będą wyniki publikacji makro zza oceanu. Przy założeniu, że będą one zgodne z oczekiwaniami nie można wykluczyć, że byki zechcą wykorzystać dzisiejsze dołki do próby rozwinięcia korekty technicznej. Pamiętać jednak trzeba, że po wczorajszym niezwykle dynamicznym umocnieniu dolara zagrożenie dalszej aprecjacji jest bardzo realne, dlatego też otwieranie długich pozycji obarczone jest dużym ryzykiem.
RYNEK KRAJOWY