Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 24.03.2006 14:57

Giełda z polityką ma w ostatnim okresie coraz więcej wspólnego, więc

oceniając zachowanie rynku w całym ostatnim tygodniu również najprościej

skorzystać z politycznej terminologii stworzonej na użytek ewentualnych

majowych wyborów. Tak samo bowiem jak w polityce w maju nic się nie zmieni i

obecne rozgrywki są tylko biciem politycznej piany, tak samo cały ostatni

Reklama
Reklama

tydzień na giełdzie był takim biciem "giełdowej piany". Zmiany w odniesieniu

do poprzedniego tygodnia są kosmetyczne. Co ciekawe, patrząc tydzień temu na

giełdowy kalendarz, takie rozwiązanie przewidywała większość analityków, w

tym autor tego tekstu. Za to już po spadkach w połowie tygodnia "większość"

widziała możliwość nowych minimów i trwalszych spadków (co wyrażały

komentarze i rozmiar bazy), a z kolei końcówka tygodnia wywoływała już

Reklama
Reklama

zupełnie odwrotne emocje. W trendzie bocznym inwestorzy bardzo szybko, za

szybko, zamieniają strach na nadzieję.

W dobrą końcówkę tygodnia oczywiście nie należy wliczać ostatniej godziny

piątkowej sesji. To zupełnie osobny temat, który też wiele wnosi do oceny

odreagowania spadków z początku tygodnia. Skoro do wywołania tak dynamicznej

przeceny (oddania części wzrostów) w końcówce piątkowej sesji wystarczył tak

Reklama
Reklama

niewielki impuls jak słabe zachowanie jednego z rynków emerging markets

(Turcja gwałtownie spadła ponad 3%), to samo to jest wyraźnym przykładem, że

nie mieliśmy w ostatnich dniach do czynienia z zakupami zwiastującymi

atakowanie szczytów hossy, a było to jedynie odreagowanie. Silny rynek nie

reaguje tak gwałtownie z byle powodu.

Reklama
Reklama

Co dalej ? Niestety ani napływające wiadomości, ani opisane wyżej zachowanie

rynku nie dają mi podstaw, by zmienić swoje neutralne nastawienie. W

kolejnym tygodniu uwaga inwestorów skupi się na bankach centralnych, choć

brak obniżki ze strony RPP i podwyżka stóp w USA są przesądzone. Języczkiem

uwagi stać się może jednak treść komunikatu po posiedzeniu FOMC, bo

Reklama
Reklama

niespodzianka z tej strony przy obecnej nerwowości rynków wywołałaby

gwałtowny ruch na amerykańskich obligacjach i walucie, a to bardzo szybko

znajdzie odzwierciedlenie na emerging markets i w końcu mogłoby

zapoczątkować nieco trwalszy ruch. 15 16 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama