Zaczęło się ono, gdy skala spadku w przypadku WIG20 sięgnęła 2Po godzinie odrabiania strat rynek znalazł się na poziomie otwarcia. W tych okolicach wszedł w dwugodzinną konsolidację, z której po południu zaczął wybijać się górą. Powolna poprawa notowań utrzymała się do końca sesji i ostatecznie indeksy zakończyły symbolicznymi spadkami. Handel był umiarkowanie aktywny, ale obroty zauważalnie wyższe od tych z dwóch poprzednich sesji. W początkowej fazie sesji bardzo słabo zachowywał się sektor bankowy - najgorzej Pekao i PKO BP. Później jednak banki systematycznie pięły się do góry, a Pekao zakończyło wyraźną zwyżką kursu. Bardzo dużą podaż widać było przez całą sesję na TPSA (efekt zapowiedzi o możliwym obniżeniu opłat za połączenia telefoniczne w UE), słabo zachowywał się PGNiG. Dosyć systematyczny popyt widać było na KGHM. Po słabym początku, w drugiej części mocny był Bioton. PKN i Lotos przez większą część sesji zachowywały się dość spokojnie.
Ostatnie sesje przynoszą dość istotne zmiany sentymentu rynkowego, ale w sytuacji technicznej niewiele się zmienia. WIG20 wczoraj już po raz trzeci w marcu pomyślnie przetestował linię dziesięciomiesięcznego trendu wzrostowego. Na wykresie indeksu utworzyła się biała świeca z długim dolnym cieniem. Takie zachowanie rynku pozwala oczekiwać na najbliższych sesjach ruchu WIG20 do ostatnich lokalnych maksimów w strefie 2874 - 2884 pkt. Wzrost powyżej tej strefy najprawdopodobniej zapowiadałby zwyżkę indeksu w rejon styczniowo-lutowych szczytów. W układzie wskaźników technicznych po wczorajszej sesji nie doszło do istotnych zmian - ACD nadal znajduje się nieznacznie poniżej poziomu równowagi, nie generując żadnego sygnału. Nieco gorzej wyglądają MACD (Tema) i oscylator stochastyczny - wskaźniki zmieniły tendencję na spadkową. Powoli poprawia się układ średnich kroczących - SK-13 zwyżkuje w kierunku SK-34. Pierwsze wsparcie dla WIG20 to wczorajsze zamknięcie - 2827 pkt. Pierwszy opór - połowa wtorkowego korpusu na 2852 pkt.