Reklama

Gdzie jest granica deprecjacji dolara?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsze informacje o stanie amerykańskiej gospodarki nie poprawiły sytuacji dolara. Inwestorzy zestawiając podany odczyt wysokości PKB z obecnym wysokim poziomem stóp procentowych kontynuowali wyprzedaż zielonego dając tym samym wyraz swoim wątpliwościom o perspektywy rozwoju największej na świecie gospodarki.

Publikacja: 31.03.2006 09:59

Departament Handlu USA podał w ogłoszonym komunikacie, że produkt krajowy brutto USA wzrósł w IV kwartale 2005 roku o 1,7 proc. wobec wzrostu o 4,1 proc. w III kwartale. To najwolniejsze tempo wzrostu amerykańskiej gospodarki od prawie 3 lat. Wcześniej szacowano wzrost na 1,6 proc. W rezultacie na rynku eurodolara doszło do wygenerowania kolejnego szczytu, który tym razem wyniósł 1,2175. Zbytnim optymizmem nie napawała również informacja o stanie zarejestrowanych nowych bezrobotnych. Komunikat pokazał spadek, ale tylko o 10 tys. w porównaniu do ostatniego odczytu. Stan bezrobotnych w ujęciu tygodniowym utrzymuje się cały czas powyżej progu 300 tys., czyli granicy mogącej niepokoić. Wszystko więc wskazuje na to, że klimat wokół amerykańskiej waluty systematycznie się pogarsza, a wskaźnikami potwierdzającymi taki stan rzeczy są rosnące ceny ropy i metali szlachetnych. Cena baryłki crude po wczorajszym przełamaniu bariery 66 USD wyceniana dzisiaj była 66, 74 dolara, natomiast wartość złota jest coraz bliższa magicznej granicy 600 dolarów!

O godzinie 9:00 za jedną uncję trzeba było zapłacić już 587,15 dolara! W tym samym czasie jedno euro względem dolara znajdowało się na poziomie 1,2135.

Piątek podobnie jak wczorajszy dzień obfitować będzie w bardzo ważne dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. Najważniejsze będą jak zwykle: indeks nastroju Uniwersytetu Michigan oraz indeks Chicago PMI. Prognozy dla tych wskaźników są niemal identyczne jak te z jakimi mamy do czynienia już od kilku dni - nie różnią się praktycznie od ostatnich odczytów. Nie można w związku z tym wykluczyć sytuacji, że przy większych odchyleniach inwestorzy reagować będą bardzo nerwowo. Przed południem rynek zapozna się również z danymi z Eurolandu (indeksem nastroju konsumentów, indeksem nastroju biznesu oraz nastrojami w gospodarce). Rynek jednak od jakiegoś czasu jest obojętny na tego typu publikacje. Tak tez będzie zapewne i tym razem.

Sytuacja techniczna eurodolara: scenariusz się zrealizował: kurs wzrósł w rejon wskazywanego wczoraj oporu 1,2170. Początek piątkowej sesji przyniósł klasyczną korektę, która najprawdopodobniej widoczna będzie jeszcze przez parę najbliższych godzin. Pierwsze wparcie wyrysować można na rejon 1,2100 - 1,2110. Do rozstrzygnięcia kierunku dojść może jednak dopiero w drugiej części sesji, kiedy to rynek pozna dane zza oceanu. Znaleźliśmy się w obszarze dość charakterystycznych poziomów, wybicie się bowiem kursu powyżej 1,2170, a potem 1,2200 jest w stanie otworzyć drogę dla kolejnej silnej fali wzrostowej. Na rynku cały czas widoczny jest dość duży potencjał wzrostowy, który zakończyć się może dopiero w rejonie figury 1,2300.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Początek piątkowej sesji okazał się dość spokojny. Po wczorajszym częściowym odrobieniu strat przez polską walutę dzisiaj o godzinie 9:30 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9300, a za dolara 3,2400 złotego.

Inwestorzy podczas dzisiejszej sesji skoncentrują się najprawdopodobniej na zapowiedzianej na godzinę 11 publikacji GUS-u na temat stanu bilansu płatniczego za 4 kwartał. Jest to kolejny istotny wyznacznik stanu polskiej gospodarki. Wszystko zatem wskazuje, że ostatni dzień tygodnia będzie lustrzanym odbiciem tego, co obserwowaliśmy wczoraj.

Sytuacja techniczna na rynku złotego nie uległa większym zmianom. Trwałe zejście notowań w ciągu ostatnich kilkunastu godzin na parze USD/PLN i EUR/PLN poniżej strategicznych rejonów (3,9500 i 3,3000) uprawdopodobniło dalszą systematyczną aprecjację polskiej waluty. Potwierdzeniem spadków notowań euro względem złotego będzie zejście kursu poniżej wskazywanego wczoraj wsparcia 3,9150. Odpowiednikiem takiego poziomu dla pary USD/PLN jest 3,2400 - 3,2450.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama