Do południa było bardzo spokojnie, a WIG20 pozostawał w konsolidacji, nieznacznie poniżej czwartkowego szczytu. Niemal dokładnie w południe rynek wybił się jednak dołem i rozpoczął się spadek. Nie był dynamiczny i dobył się właściwie w dwóch etapach - druga fala spadkowa wystąpiła w dwie godziny po pierwszej fali. Dzienne minimum zostało ustanowione na nieco ponad godzinę przed końcem sesji. Ostatnie kilkadziesiąt minut przyniosło odbicie, a przewaga popytu w trakcie końcowego fixingu doprowadziło do tego, że WIG20 zakończył sesję praktycznie bez zmian. Z dużych spółek początkowo mocny był KGHM (kurs wyznaczył nowe historyczne maksimum), później jednak część inwestorów zdecydowała się na realizację zysków z ostatnich dni i w drugiej części sesji notowania akcji wyraźnie się cofnęły. Dosyć dobrze przez większą część sesji zachowywały się PKO BP i PKN. Bardzo słaba była Agora - kurs akcji spadł do najniższego, od listopada 2004 r., poziomu. Ze średnich spółek gwiazdą, ponownie, był Elektrim. Handel był umiarkowanie aktywny, a obroty nieco niższe od czwartkowych.
WIG20 już od ponad dwóch tygodni wykonuje dosyć nerwowe ruchy w ramach konsolidacji 2764 - 2884 pkt. Handel w obrębie tej konsolidacji nie jest zbyt aktywny. Dlatego nawet niewielkie zwiększenie skali popytu czy podaży, po dotarciu do jednego z ograniczeń konsolidacji, skutkuje zwrotem w przeciwną stronę. W trakcie dwóch ostatnich sesji rynek testuje górne ograniczenie, ale bez pozytywnego skutku. Mimo wszystko fakt, że rynek przez dwie kolejne sesje utrzymuje się na tym poziomie można odbierać lekko pozytywnie. Zwłaszcza, że w przypadku testów dolnego ograniczenia dochodzi do szybkiego odbicia już na kolejnej sesji. Większość wskaźników technicznych zachowuje się pozytywnie, sugerując zwyżki w krótkim terminie. Poprawia się też układ średnich kroczących - SK-13 jest już bliska przecięcia Sk-34 i wygenerowania sygnały kupna. Ważnym krótkoterminowym wsparciem dla WIG20 jest utworzona we czwartek luka hossy: 2827 - 2850 pkt.