Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 07.04.2006 16:06

Dzisiejsza sesja rozstrzygnęła się na rynku surowców. Trochę zaskakujący to

termin, bo za oceanem czwartkowe notowania miedzi i ropy nie dawały aż tak

wyraźnego impulsu. Skala i dynamika wzrostów, szczególnie na rynku miedzi,

jest jednak tak duża, że presja narastała od wielu dni.

Jeśli jednak spojrzymy na rynek z dalszej perspektywy to sytuacja nie jest

Reklama
Reklama

dla byków tak komfortowa, jak wskazywać to będą nagłówki po piątkowych

rekordach WIG20. Trzeba bowiem zauważyć, że żaden z indeksów regionu nie

przekroczył jeszcze szczytów hossy z końcówki lutego. Rentowność

amerykańskich obligacji przez ten niewiele ponad miesiąc wzrosła 0,34%.

Złoty osłabił się w stosunku do dolara o 8 gr., a wobec euro o 19 gr. Czy to

oznacza bezpodstawne wzrosty ? Tego nie powiedziałem. W tym samym czasie

Reklama
Reklama

kurs miedzi wzrósł o ponad 20% (!), a cena ropy (choć tutaj nie ma tak

prostego przełożenia na wyniki) o ponad 10%. Bez wątpienia wynagradzanie

spółek surowcowych jest tutaj zasadne, ale należy pamiętać, że

dobrodziejstwo hossy opartej tylko na cenach surowców stanie się w pewnym

momencie byczym przekleństwem. Nie byłoby takiego niebezpieczeństwa, gdyby

nie fakt wyraźnego oderwania od rynków regionu.

Reklama
Reklama

To ostatnie wyraźnie wskazuje, że za ostatnimi zakupami stoi tylko rodzimy

kapitał. Sytuacja o tyle ciekawa, że marcowy napływ środków do TFI wcale nie

rzuca na kolana. Aktywa TFI wzrosły z 69,5 mld do rekordowych 72,76 mld, ale

aktywa krajowych funduszy akcji spadły z 9,48 mld do 8,7 mld. Oczywiście

należy połączyć to ze wzrostem aktywów funduszy zrównoważonych z 32,3 mld do

Reklama
Reklama

34,7 mld, ale mimo tego dane nie są aż tak optymistyczne, by dalsza hossa

mogła opierać się tylko na krajowych instytucjach.

Powrót korelacji zainicjować może pierwsza niedzielna tura wyborów na

Węgrzech. O niczym jeszcze nie rozstrzygnie, ale może znacząco wpłynąć na

nastroje zachodniego kapitału w regionie. Byki powinny trzymać kciuki za

Reklama
Reklama

FIDESZ i deklarację reformy fiskalnej mogącą przywrócić Węgry na szybką

ścieżkę wiodącą do EMU. Ale to w dłuższym terminie. Teraz wszyscy zapatrzeni

w ceny surowców i to one w najbliższym tygodniu przesądzać będą o możliwości

trwałego wyjścia poza trzymiesięczną konsolidację. MP

Na kolejny komentarz w imieniu Kamila tradycyjnie zapraszam do Weekendowej

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama