Reklama

Kiedy za euro zapłacimy 3,9000 PLN?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsze informacje makroekonomiczne zza oceanu pomimo, że różniły się od wcześniejszych prognoz nie zdołały trwale przebudować obrazu na rynku eurodolara. Bilans handlu zagranicznego Stanów Zjednoczonych w lutym zgodnie z ogłoszonym komunikatem wyniósł -65,7 miliardów dolarów, rynek natomiast oczekiwał poprawy ostatniego odczytu, ale tylko do -67,5 miliardów.

Publikacja: 13.04.2006 10:44

Po tej informacji doszło tylko do krótkookresowej aprecjacji dolara względem euro i spadku kursu w rejon wskazywanego wsparcia 1,2065. Poziom ten bardzo szybko wykorzystany został do otwierania długich pozycji i powrotu notowań w rejon wcześniejszej konsolidacji 1,2120 - 1,2135. Sytuacji nie zmienił również opublikowany w godzinach wieczornych czasu polskiego odczyt deficytu budżetowego za marzec, który wbrew prognozom wyniósł 85,5 mld USD. Rynek oczekiwał wartości rzędu 70 mld USD.

O godzinie 09:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2127 dolara.

Czwartek to pierwszy dzień w tym tygodniu, kiedy rynek zetknie się z całą lawiną informacji o charakterze statystyczno-ekonomicznym. Najważniejsze jak zwykle będą te ze Stanów Zjednoczonych. Inwestorzy szczególnie uważnie obserwować będą publikacje ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych, wartości sprzedaży detalicznej za marzec oraz wysokości indeksu Uniwersytetu Michigan. Ogólnie stwierdzić można, że prognozy w większości tych danych są korzystne dla dolara, tzn. lepsze od ostatnich wskazań.

Sytuacja techniczna eurodolara: rejon figury 1,2100 okazał się bardzo charakterystycznym miejscem. Inwestorzy mają ewidentnie problem z trwałym przejściem przez ten obszar w jedną lub drugą stronę. Wskazania analizy intra day podobnie jak wczoraj nie generują silnych sygnałów. Nie jest wykluczone zatem, że do czasu dzisiejszych publikacji pozostaniemy w widocznym od kilkunastu godzin obszarze konsolidacji. W przeciwieństwie jednak do wczorajszej sesji na rynku dominować mogą zwolennicy słabszego dolara. Najbliższy opór wyrysować można na 1,2135, natomiast wsparcie na 1,2100 i 1,2070. Docelowo w dalszym ciągu nie można wykluczyć wzrostów powyżej 1,2170.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Dobra koniunktura dla złotego trwa. Inwestorzy w dalszym ciągu zwiększają popyt na polską walutę przez co systematycznie zyskuje ona na wartości. Kwestie polityczne w postaci formowania się kolacji SamoPiS-u przyjęte zostały bardzo dobrze. Optymistyczne wydaje się przede wszystkim tempo tworzenia wspólnego programu i brak punktów spornych. Dzisiaj ma być przyjęta deklaracja programowa uzgodniona w środę po kilku godzinach rozmów zespołów negocjacyjnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Samoobrony. Dokument określa "ideę powołania koalicji większościowej i główne tezy programowe".

O godzinie 09:30 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9220, a za jednego dolara 3,2260 złotego.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - zbliżanie się notowań w rejon strategicznego poziomu 3,9000 spowodowało w ciągu ostatnich kilkunastu godzin ostudzenie nastrojów i zmniejszenie przewagi zwolenników mocnego złotego. Kurs ustabilizował się w rejonie 3,9200 - 3,9300. Wskazania techniczne sugerują jednak, że najprawdopodobniej jest to tylko przystanek przed kolejną falą aprecjacji polskiej waluty. Potencjał nie został jeszcze wykorzystany. Najlepszym dowodem takiego stanu rzeczy jest dotychczasowy brak wyraźniejszej korekty ostatniej fali umocnienia złotego. Na parze EUR/PLN spadki sięgnęły już ponad 7 groszy! Analizując obraz techniczny rynku USD/PLN nie sposób nie uwzględnić korelacji z tym, co dzieje się na eurodolarze. Niepewna pozycja dolara na świecie i jego wczorajsze krótkookresowe umocnienie pod wpływem danych makro bardzo szybko przełożyło się na wzrost kursu USD/PLN. W dalszym ciągu jednak jako dominujący traktować należy sygnał na mocniejszego złotego z naszego rynku, co w przypadku silniejszego osłabienia się dolara bardzo szybko przełożyć się może w przyśpieszenie spadków. Targetem w dalszym ciągu jest 3,2050 - 3,2100, natomiast najbliższy opór umiejscowiony jest na 3,2450 - 3,2500.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama