Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 28.04.2006 16:07

Po wczorajszej przecenie dziś mieliśmy nieśmiałe próby podniesienia cen.

Na tyle nieśmiałe, że celu nie udało się osiągnąć. Przecena była jednak

zbyt silna, by popyt mógł szybko zebrać siły do kontrataku. Na taki trzeba

będzie poczekać do przyszłego tygodnia.

Dzisiejsza próba wzrostu zatrzymana została dokładnie na poziomach, które

Reklama
Reklama

wcześniej uchodziły za wsparcia. Skoro w czwartek zostały one przełamane,

to dziś okazały się skutecznymi oporami. Tymi poziomami są 3180 w

przypadku kontraktów Kontrakty9.gif oraz 3200 w przypadku indeksu

Indeks9.gif To właśnie fakt, że cenom nie udało się wyjść ponad te poziomy

sprawia, że nie można jeszcze mówić, że spadkowa korekta jest już za nami.

Dzisiejsze mało wiarygodne próby wzrostu to za mało. Potrzebny jest

Reklama
Reklama

poważniejszy sygnał, jak choćby właśnie wyjście nad opory, by ogłosić

powrót byka.

Prawdopodobnie, po nieudanej dzisiejszej próbie powrotu do wzrostów, w

przyszłym tygodniu spadek rozpoczęty w czwartek zostanie pogłębiony. Nie

sądzę, by cały tydzień miał zakończyć się źle. Tu kluczowym pozostaje

poziom małej konsolidacji z 19 kwietnia. Zejście cen pod to wsparcie

Reklama
Reklama

będzie już na tyle znaczące, że może uruchomić graczy średnioterminowych

(zamknięcie pozycji). Jednak póki to nie nastąpi nie ma sensu poddawać się

rynkowym zmianom nastrojów. Głębsza korekta musiała się kiedyś pojawić, bo

kilka wcześniejszych było zbyt płytkich. Taki spadek jeszcze nie oznacza

końca ponad czteroletniej hossy. Na takie wnioski jest w tej chwili

Reklama
Reklama

zdecydowanie za wcześnie. KJ

Następnym komentarzem będzie wtorkowy komentarz poranny.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama