Próba ta była jednak mało przekonywująca i w rezultacie po dziesięciu minutach handlu rozpoczęła się kolejna fala wyprzedaży akcji. Spadek nosił niemal znamiona paniki - WIG20 tuż po 10:00 zniżkował już o 2,5%. Rynki Eurolandu zachowywały się jednak dużo lepiej, dlatego taka skala spadku skłoniła inwestorów do bardziej widocznych zakupów. W ciągu następnej godziny rynek odrobił blisko połowę z porannego spadku i wtedy doszło do konsolidacji. Po krótkim odpoczynku rynek jeszcze nieco odbił, ale ruchy te były dosyć nerwowe. Na półtorej godziny przed końcem sesji, wraz z poprawą sytuacji na rynkach zagranicznych, również i nasz parkiet ruszył do odreagowania. Ostatnia godzina nie przyniosła już istotnych wahań - indeksy trzymały się nieco poniżej poniedziałkowego zamknięcia. Handel był dość aktywny - obroty zwiększyły się drugą sesję z rzędu. Ze spółek zdecydowanie pozytywnie wyróżnił się Bioton - w reakcji na wyniki za pierwszy kwartał. Bardzo dobrze zachowywały się spółki z branży informatycznej, z Comarchem na czele. Odbijały tez banki, nie były to jednak duże zmiany. Słaby po raz kolejny był KGHM.
Tak mocnego trzysesyjnego spadku nie było na rynku już od miesięcy. To jednak wcale nie oznacza zakończenia średnioterminowego trendu wzrostowego. Na rynku przez kilka tygodni nie wystąpiła praktycznie żadna korekta i teraz rynek za to płaci z nawiązką. Przebieg wczorajszych notowań wskazuje jednak na możliwość zatrzymania spadku i wykonania lekkiego odbicia na najbliższych sesjach. Podjęta została już próba obrony rynku, na wykresie WIG20 utworzyła się zaś biała świeca z długim dolnym cieniem. Część z szybkich wskaźników technicznych po wczorajszej sesji znalazła się blisko stref wyprzedania (oscylator stochastyczny), co również przemawia przynajmniej za wyhamowaniem spadku indeksu. Na trwalszą poprawę notowań w krótkim terminie na razie jednak nie ma co liczyć. Obraz techniczny na tyle się pogorszył, że nawet w optymistycznym wariancie powrót do średnioterminowego trendu wzrostowego powinien być poprzedzony co najmniej kilkusesyjną konsolidacją notowań. Silnym średnioterminowym wsparciem jest jednak dopiero dolna linia rocznego kanału wzrostowego, przebiegająca na wysokości ok. 3000 pkt.