Istotna była szczególnie ta ostatnia informacja, ponieważ już tradycyjnie jest ona traktowana jako wyznacznik możliwych zmian kosztu pieniądza na najbliższym posiedzeniu. Inwestorów zainteresowanych stanem amerykańskiej gospodarki coraz bardziej martwić zaczyna poziom inflacji, która stać się może bezpośrednią przesłanką utrzymania dotychczasowej polityki podwyżek stóp typu "step by step". Z podanego wczoraj do opinii publicznej komunikatu sprawozdania po majowym posiedzeniu FOMC jasno wynika, że amerykańskie władze monetarne są bardzo zaniepokojone czynnikami proinflacyjnymi. Spodziewają się dalszego wzrostu cen. Raport FOMC nie dał jednoznacznego sygnału, co do kierunku dalszej polityki monetarnej. Wskazano jedynie, że największy wpływ na decyzję o poziomie stóp podczas posiedzenia planowanego na 29-30 czerwca będą miały dane makro, jakie ukażą się w ciągu najbliższych czterech tygodni. W konsekwencji poprawy nastrojów wokół amerykańskiej waluty kurs na rynku eurodolara spadł w rejon wskazywanego wczoraj drugiego wsparcia 1,2775.
O godzinie 09:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2768 dolara.
Obserwując rynek walutowy nie można zapomnieć o tak zwanych rynkach wyprzedzających, gdzie notowane są ceny surowców, w tym najważniejsze dla dolara: złoto i ropa naftowa. Sporo działo się ostatnio szczególnie na tym drugim, a bezpośrednim sprawcą zmian był ponownie Iran i jego polityka badań nad wzbogacaniem uranu. Wczoraj po wstępnych zapowiedziach USA o możliwości rozpoczęcia rokowań minister ds. ropy naftowej Iranu Kazem Waziri-Hamaneh oświadczył, że kraj ten nie będzie negocjować ze Stanami Zjednoczonymi spraw, związanych z realizowanym obecnie programem badań jądrowych. W czwartek po południu w Wiedniu szefowie dyplomacji USA, Rosji, Chin, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec wznawiają rozmowy na temat sporu nuklearnego z Iranem. Zgodnie z zapowiedziami, mają sfinalizować unijną ofertę rozwiązania sporu, mającą przekonać Teheran, by zrezygnował ze swego programu nuklearnego.
Czwartek pod kątem danych makroekonomicznych to przede wszystkim prawdziwa lawina informacji ze Stanów Zjednoczonych i Eurolandu. O ile te drugie jak zwykle przejść mogą bez echa przez rynek, o tyle wiadomości o stanie amerykańskiej gospodarki z pewnością będą bardzo uważnie śledzone przez inwestorów. Najważniejsze w dniu dzisiejszym to: ilośc nowozarejestrowanych, indeks ISM oraz cotygodniowa zmiana zapasów paliw.
Sytuacja techniczna eurodolara: początek handlu pokazał próbę trwałego przejścia przez wskazywany wczoraj poziom wsparcia 1,2775. Siła niedźwiedzi jest dzisiaj nieporównywalnie większa, niż ta jaką dysponowali wczoraj. Zgodnie ze wskazaniami analizy intra day strona podażowa powinna dzisiaj dominować (przynajmniej do publikacji danych). Wiele wskazuje również na to, że taregetm dla zwolenników krótkich pozycji na dzisiaj jest figura 1,2700. Bez wsparcia ze strony fundamentów może być jednak ciężko z trwałym pokonaniem tego strategicznego wsparcia. Miejsca charakterystyczne wyrysować można w sposób następujący: 1,2740 - I wsparcie, 1,2700 - drugie, kluczowe wsparcie; 1,2780 - I opór, 1,2900 - opór będący jednocześnie sygnalną dalszych wzrostów.