Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 02.06.2006 16:01

Dziś miały miejsce dwa wydarzenia, które można uznać za istotne dla naszych

inwestorów. Pierwsze wydarzenie to publikacja raportu o stanie

amerykańskiego rynku pracy, a drugim jest walka z poziomem oporu na 2930

pkt. W obu wypadkach można powiedzieć, że cel nie został osiągnięty, a

wyniki są słabe, ale też z obu tych wypadków można być zadowolonym.

Reklama
Reklama

Paradoks? nie koniecznie jeśli przyjrzymy się temu bliżej.

Jeszcze przed publikacją raportu o stanie rynku pracy można było usłyszeć,

że poziom oficjalnych prognoz analityków jest nieco przeszacowany. Zdaniem

większości serwisów rynek oczekiwał, że w maju liczba miejsc pracy w USA

wzrośnie o 170 tyś. Jednak już organizowane przed publikacją aukcje opcji

opartych właśnie na wartości zmiany liczby miejsc pracy w sektorze

Reklama
Reklama

pozarolniczym pokazały, że rynek jest raczej sceptyczny. Ostatnia aukcja

(organizuje je CME) pokazała, że rynek faktycznie oczekuje mniejszego

wzrostu (163 tyś.). Publikacja potwierdziła te obawy, ale i zaskoczyła, bo

faktycznie pojawiło się jedynie 75 tyś. nowych miejsc pracy. Tym samym

rynki mogły czuć się zaskoczone. Klasyczny scenariusz takiego zaskoczenia,

to spadek cen. My jednak nie żyjemy w czasach, gdy książkowa klasyka

Reklama
Reklama

"działa". Ceny nie spadły, a po chwili wahania zaczęły rosnąć. Publikacja

została odebrana pozytywnie, gdyż zmniejsza szansę na kolejną podwyżkę

stóp procentowych, co w tej chwili wydaje się rzeczą dla inwestorów

najważniejszą.

Drugim wydarzeniem jest zbliżenie się cen do poziomu oporu. Jak wiadomo na

Reklama
Reklama

wykresie indeksu Indeks9.gif można dostrzec formację głowy i ramion z

linią szyi na poziomie 2930 pkt. na podobnym poziomie na wykresie

kontraktów widoczna jest linia wybicia z formacji podwójnego dna

Kontrakty9.gif Poranny wzrost cen zatrzymał się niemal dokładnie na tych

poziomach. Nie zostały one pokonane. Nie jest to jednak tragedia, jeśli

Reklama
Reklama

weźmiemy pod uwagę niską aktywność na sesji. Gdyby ceny wyszły wyżej można

by się było obawiać, że sygnał (nie potwierdzony przez obrót) jest mało

wiarygodny. W takiej sytuacji można uznać, że całe szczęście, że do

poważnego ataku nie doszło. W przyszłym tygodniu będzie za to okazja, by

popyt (jeśli zechce) pokazał się z lepszej strony i spróbował pokonać opór

Reklama
Reklama

w lepszym stylu, który może pociągnąć także innych graczy. KJ

Na kolejny komentarz, w imieniu Marka, zapraszam do Weekendowej.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama