Bardzo słaba sesja na rynku amerykańskim oraz emergin markets przesądziła o znacznym spadku już na otwarciu notowań. Spadek w przypadku naszego rynku nie został poparty jednak obrotem - podobnie jak dzień wcześniej inwestorzy nie wykazywali dużej aktywności, a oferty po stronie kupna i sprzedaży nie były duże. Dlatego też zaraz po otwarciu rynek zaczął odrabiać straty. Był to proces dosyć powolny i możliwy właściwie tylko dzięki bierności podaży. W południe jednak odbicie się zakończyło, bo na rynkach Eurolandu żadnego optymizmu nie było widać. W trakcie następnych trzech godzin rynek wszedł w konsolidację, przy w dalszym ciągu mało aktywnym handlu. Pod koniec sesji atmosfera w Eurolandzie, a w szczególności na parkietach naszego regionu pogorszyła się i nasz rynek ruszył w dół, szybko pogłębiając poranne minima. Do końca sesji nie było już wyraźniejszego odbicia, a indeksy zakończyły blisko dziennych minimów. Wymiana w końcówce sesji wyraźnie się ożywiła, ale obroty i tak były tylko nieznacznie wyższe od poniedziałkowych, które z kolei były najniższe od końca marca. Słabo przez większą część sesji zachowywała się TPSA, PKN oraz większość banków (relatywnie mocne było Pekao). Rynek wczoraj dosyć mocno spadł, ale mimo wszystko w horyzoncie kilkusesyjnym wykazuje się siłą na tle pozostałych rynków.

W sytuacji technicznej nie doszło do istotnych zmian. Nieznacznie pogorszył się układ wskaźników technicznych, żaden z indykatorów nie wygenerował jednak sygnału sprzedaży - wręcz przeciwnie część ze wskaźników o średnioterminowym charakterze, jak MACD, jest bliska wstępnych sygnałów kupna. Poprawił się nieco przebieg średniej kroczącej SK-13 - jest bliska wyhamowania spadku. Na wykresie WIG20, po dwóch białych świecach, utworzyła się niewielka czarna z górnym cieniem. Indeks niemal przez całą sesję utrzymywał się powyżej otwartej w piątek luki hossy (2858 - 2878 pkt), ale w końcówce notowań spadł nieco poniżej jej obszaru. Spadek był jednak na tyle nieduży, że można mówić jedynie o naruszeniu luki. Poza tym indeks po przekroczeniu w ostatni piątek poziomu SK-13, nawet po wczorajszym spadku utrzymuje się bardzo blisko jej poziomu, co samo w sobie jest lekko optymistycznym sygnałem. Pozytywnie o kondycji rynku świadczą też relatywnie niskie obroty na ostatnich sesjach - pokazują, że aktywność podaży na obecnym poziomie cenowym jest niska.