Jedynym jego powodem była jednak duża skala zniżki. Dlatego też niewielki optymizm z rynku szybko uszedł, a wyraźne spadki na pozostałych rynkach Eurolandu pozwalały co najwyżej na wejście w konsolidację blisko poziomu otwarcia. Trwała ona ok. 3 godziny, po czym rynek ponownie ruszył w dół. Tym razem jednak spadek sprowadził WIG20 w pobliże majowego minimum, popyt więc zaktywizował się i doszło do dynamicznego odreagowania. Zakończyło się ono jednak już na poziomie wcześniejszej konsolidacji. Końcówka sesji to dosyć nerwowe wahania, w rytm zmian na rynku amerykańskim. W trakcie końcowego fiksingu pojawiły się bardzo duże zlecenia kupna, dzięki którym WIG20 odrobił 0,5% spadku. Rynek zanotował wczoraj wyraźny spadek a główne indeksy znalazły się na poziomach najniższych od połowy marca (w cenach zamknięcia). Trzeba jednak zaznaczyć, że równie słabo bądź jeszcze gorzej zachowały się pozostałe rynki naszego regionu. Najmocniej na wartości straciły duże płynne spółki (KGHM, PKN, Pekao), co sugeruje, że siłą sprawczą spadku byli przede wszystkim inwestorzy zagraniczni. Handel był wczoraj, praktycznie przez całą sesję, bardzo aktywny a obroty najwyższe od dwóch tygodni.

Zakres wahań w trakcie wczorajszej sesji nie był duży, ale na wykresie WIG20 utworzyła się bardzo obszerna luka bessy. Takie luki na wykresie indeksu są rzadkością i paradoksalnie mogą wskazywać na przesilenie rynku. Tym bardziej, że obronione zostały majowe minima w ujęciu intraday a obrót był wysoki. Lekko optymistyczny charakter ma też kształt świecy - z wyraźnie dłuższym dolnym cieniem. W układzie wskaźników technicznych nie doszło do wyraźnych zmian, bliżej jest obecnie jednak do sygnałów kupna niż sprzedaży - MACD czy ROC. Jeśli z obecnego poziomu dojdzie do odbicia, indeks najprawdopodobniej wzrośnie w okolice górnego ograniczenia już blisko trzytygodniowej konsolidacji - obszaru 2930-2960 pkt. Taka konsolidacja najczęściej nie utrzymuje się jednak dłużej niż miesiąc, dlatego jest dość prawdopodobne, że już za kilka sesji dojdzie do wybicia. Zakres ruchu po opuszczeniu konsolidacji powinien wynieść ok. 200 pkt. Mimo, iż obecnie indeks znajduje się bliżej dolnego ograniczenia, układ wskaźników technicznych przemawia raczej za wybiciem górą.