Po otwarciu zbliżonym do piątkowego zamknięcia, rynek ruszył w górę. Wzrost odbywał się głównie dzięki niskiej aktywności strony podażowej - oferty po stronie podaży były niewielkie, a duży wpływ na wzrost WIG20 miało kupno koszyków akcji wchodzących w skład indeksu. Po godzinie takiego wzrostu, rynek wszedł w długą konsolidację, przy w dalszym ciągu mało aktywnym handlu. Przebudzenie nastąpiło blisko półtorej godziny przed końcem sesji. I znowu stosunkowo nieduże zlecenia kupna powodowały relatywnie duże zmiany kursów. Poprawa notowań utrzymała się do końca sesji, a WIG20 zamknął się na poziomie najwyższym od dwóch tygodni. Z dużych spółek najlepiej zachowywały się Pekao, KGHM, PKN, TPSA. Słabsze były Agora i BRE. Obrót był najniższy od początku roku. Patrząc przez pryzmat zmian indeksów oraz zachowania pozostałych rynków Eurolandu czy też naszego regionu (mocne spadki w Turcji i na Węgrzech) można by uznać to za to działo się u nas za przejaw siły rynku. Niestety bardzo niskie obroty nakazują zachowanie dużej ostrożności - być może podaż jest tylko wstrzymywana i pojawi się na następnych sesjach. Pozytywne jest jedynie to, że takiego właśnie scenariusza obawia się znaczna część uczestników rynku.

Na wykresie WIG20 utworzyła się dosyć wysoka biała świeca. Jej korzystną wymowę obniżają jednak niskie obroty. Indeks znalazł się ponownie na wysokości półtoramiesięcznej linii trendu spadkowego. W ubiegłym tygodniu test tej linii zakończył się szybkim cofnięciem indeksu w dół. Gdyby jednak tym razem linię udało się pokonać, zostałaby otwarta droga do wzrostu w okolice czerwcowego szczytu - 2964 pkt. Układ wskaźników technicznych po wczorajszej sesji nieco się poprawił. MACD wygenerował sygnał kupna, RSI zwyżkuje i znajduje się już na poziomie najwyższym od trzech tygodni, jedynie oscylator stochastyczny utrzymuje się poniżej linii sygnalnej. Reasumując, najwięcej zależy obecnie od testu linii trendu spadkowego. Jeśli indeks po raz kolejny odbije się od linii w dół, wzrośnie niebezpieczeństwo spadku rynku w kierunku ostatnich minimów.