Dziś z rana można było zgadywać, czy fundusze dalej będą chciały robić
"window dressing", czy wracamy do marazmu i korelacji z rynkami regionu.
Opcji trzeciej raczej nie było, bo nie było też żadnych zagrożeń. Sesja w
USA skończyła się wyraźnymi plusami, rynki regionu zaczęły od wzrostów, a
ceny surowców (szczególnie miedź i ropa) też sprzyjały najważniejszym w