Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na głównych parach przebiegał pod znakiem spokojnych wahań. Eurodolar oscylował w zakresie 1,2570 - 1,2620. Na rynek nie napłynęły jakieś szczególnie ważne informacje, które byłyby w stanie poważniej ruszyć cenami. Zarówno indeks zaufania konsumentów, jak również sprzedaż domów na rynku wtórnym okazały się nieco lepsze od oczekiwań.

Publikacja: 28.06.2006 07:24

Może właśnie to było przyczyną bierności graczy. W poniedziałek poznaliśmy bardzo dobre dane na temat sprzedaży domów na rynku pierwotnym (+4,9 vs. -4,5%), a zatem można było podejrzewać, że gracze po cichu oczekiwali (oficjalnie prognozy oscylowały wokół -1,5%) równie dobrych danych z rynku wtórnego. Te faktycznie okazały się lepsze, ale tylko nieznacznie od oczekiwań (-1,2 vs. - 1,5%). Główne wydarzenie tego tygodnia będzie miało miejsce w dniu jutrzejszym, gdy poznamy decyzję FED w sprawie poziomu stóp procentowych. O ile sama podwyżka o kolejnych 25pb jest już w cenach, o tyle gracze czekają na jej uzasadnienie. O dalszych losach dolara w dużej mierze zadecyduje więc wydźwięk komunikatu, który decyzji będzie towarzyszył. Mniej więcej analogicznie sytuacja przedstawia się z RPP, której decyzję w sprawie ceny pieniądza w Polsce poznamy dzisiaj. Rynek oczekuje pozostawienia stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, czyli 4%. Tutaj również komunikat może mieć spore znaczenie dla złotego. Warto jedynie zwrócić uwagę, że jeżeli pojawiłaby się taka sytuacja, że z uzasadnienia RPP wynikałoby, że nadal nie widać presji ze strony inflacji, a więc podwyżki stóp nie będą na razie brane pod uwagę, a w przeciwnym tonie wypowie się w swoim uzasadnieniu FED, wówczas może to wyraźnie złotemu zaszkodzić. Pamiętajmy bowiem, że wywierałoby to presję na dalszy wzrost spreadu pomiędzy stopami procentowymi w USA i w Polsce, który i tak jest już dla nas negatywny (w USA główna stopa zostanie podniesiona jutro do 5,25%, natomiast w Polsce zostanie na poziomie 4%), czyli stopa wolna od ryzyka jest w USA wyższa, aniżeli w Polsce. Z pozostałych informacji dowiemy się dziś jeszcze jedynie jak zmieniły się zapasy paliw w minionym tygodniu, ale dane nie mają zwykle większego znaczenia.

EUR/USD

Na eurodolarze sytuacja uległa uspokojeniu. Wczorajsze oscylacje miały miejsce w niewielkim zakresie. Kurs oscyluje teraz w rejonie ostatniego horyzontu. Od góry oporem jest poziom 1,2670, czyli rejony maksimów z poprzednich dwóch tygodni. Można zatem zakładać, że do momentu, gdy bykom nie uda się przebić tego poziomu, można mówić w krótkim terminie o trendzie horyzontalnym. Od dołu za wsparcie można z kolei uznać okolice piątkowego dołka, wyznaczonego przy cenie 1,2485. Wybicie poza ten zakres powinno ustalić dalszy kierunek zmian cen w krótkim terminie.

USD/JPY

Nieco inaczej sytuacja wygląda na dolarjenie, gdzie posiadacze amerykańskiej waluty nadal w krótkim terminie wywierają znaczną presję na rynek. Kurs oscyluje od kilku dni tuż przy dotychczasowych maksimach, czyli oporze przy cenie 116,60. Taka sytuacja zwykle przekłada się na poprawienie dotychczasowych maksimów i wyznaczenie kolejnej fali wzrostowej. Najbliższym oporem są więc okolice 116,60, a ich przebicie otwierałoby drogę w kierunku 118,00. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego należałoby się doszukiwać w rejonie 115,75.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Cały czas w miarę dobrze radzi sobie popyt na parze eurojena. Warto jednak zauważyć, że w trakcie ostatniej fali wzrostowej doszło tu na przestrzeni ostatniego tygodnia do utworzenia formacji klina zwyżkującego, który może być obecnie zapowiedzią korekty. Wczorajszy wierzchołek doprowadził do odbicia się od jego górnego ograniczenia, natomiast kurs aktualnie znajduje się na ograniczeniu dolnym (146,00). Można więc zakładać, że jego przełamanie sprowokuje najszybszych graczy do realizacji zysku w długich pozycji.

GBP/USD

Bez większych rozstrzygnięć notowania przebiegają na parze funta względem amerykańskiej waluty. Można powiedzieć, że sytuacja cały czas sprzyja posiadaczom dolara. Byki jak na razie nie są tu w stanie doprowadzić do jakiegoś bardziej wyraźnego wzrostu i w efekcie kurs oscyluje tuż przy minimach. Obecnie najbliższym oporem jest poziom 1,8315 i jego przekroczenie otwierałoby drogę w stronę kolejnych oporów. O dalszym umocnieniu dolara należałoby z kolei mówić w przypadku przełamania zeszłotygodniowych minimów, wyznaczonych przy cenie 1,8135. Ich przekroczenie sugerowałoby wzrost wartości dolara w kierunku 1,7950.

USD/CHF

Niewiele dzieje się również na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Tutaj krótkoterminowa presja ze strony kupujących dolara jest nieco mniejsza, aniżeli w przypadku dolarjena, czy cable. Kurs nie oscyluje bowiem tuż przy maksimach ostatniego wzrostu, ale mamy do czynienia z nieco większymi wahaniami. Nie zmienia to jednak faktu, że w ramach tych wahań nie udało się jak na razie podaży przełamać żadnego ze wsparć, co tym samym nadal faworyzuje posiadaczy długich pozycji na tej parze. Za istotne wsparcie można by obecnie uznać poziom 1,2250/60, natomiast oporem pozostają okolice 1,2530, czyli piątkowych wierzchołków.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama