Reklama

Inwestorzy na rynku złotego szukają punktu równowagi

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Poniedziałek na rynku eurodolara przyniósł umocnienie waluty amerykańskiej. Po piątkowych wybiciach ze szczytami rejonie 1,2860 będących reakcją na gorsze od prognoz dane makroekonomiczne zza oceanu dzisiaj inwestorzy zobaczyli klasyczne odreagowanie.

Publikacja: 10.07.2006 15:58

Klasyka tego ruchu wynikała z faktu, że pierwsza w tym tygodniu sesja pozbawiona była praktycznie publikacji o charakterze statystyczno-ekonomicznym, co bez wątpienia skłoniło graczy do otwierania i zamykania pozycji na podstawie wskazań analizy technicznej.

O godzinie 15:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2735 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: atak na szczyty (podczas piątkowej sesji) umiejscowione w rejonie średniookresowych oporów 1,2820 - 1,2830 zakończył się w poniedziałek dość szybkim powrotem poniżej figury 1,2800. Można więc powiedzieć, że od kilku już sesji mamy do czynienia z pewien sposób z ograniczoną determinacją zwolenników silnego euro kosztem waluty amerykańskiej. Pierwszym tego przejawem było dynamiczne zejście w okolice figury 1,2700 w zeszłą środę. Piątkowe ekstremum na poziomie 1,2860 wskazuje jednak, że pomimo braku aktywności byków podczas dzisiejszego handlu na rynku w dalszym ciągu mamy do czynienia z trendem wzrostowym. Bardzo silne wsparcie umiejscowione jest obecnie w rejonie 1,2715 - 1,2720 i wiele wskazuje na to, że właśnie tam dojdzie do odnawiania długich pozycji. Potencjał do wzrostów w dalszym ciągu jeszcze jest, brakuje natomiast impulsu, który byłby w stanie zapoczątkować kolejną silna falę wzrostową. Do wyrysowania pełnego obrazu na rynku eurodolara brakuje jeszcze jednego, kluczowego ataku na ostatnie maksima.

RYNEK KRAJOWY

Dzisiejsze zmiany na krajowym rynku kapitałowym były pochodną zawirowań widocznych jeszcze w piątek. Zawirowania te wynikały z podanych do opinii publicznej informacji o dymisji szefa polskiego rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Złoty pod wpływem tych doniesień ustanowił lokalne maksima, które wyniosły odpowiednio: na EUR/PLN 4,0890, a na USD/PLN 3,1950.

Reklama
Reklama

Dzisiejsza sesja przyniosła ewidentne uspokojenie i częściowe odrobienie strat przez polską walutę. O godzinie 15:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 4,0525 złotego, a za jednego dolara 3,1820. Powrót lepszych nastojów był szczególnie widoczny na warszawskim parkiecie, gdzie po bardzo pesymistycznym otwarciu główne indeksy po raz kolejny odnotowały wzrosty. WIG20 potwierdził tendencje wzrostową pokonując w sposób trwały silna psychologiczną barierę 3000 punktów. Jeśli zmiany na WGPW potraktować jako czynniki wyprzedzające, to sytuacja polskiej waluty w najbliższej czasie powinna ulec zdecydowanej poprawie.

Sytuacja techniczna: piątkowe niekorzystne dla złotego informacje polityczne przebudowały nieco dotychczasowy obraz techniczny. Obecnie na rynku złotego mamy do czynienia z szukaniem przez inwestorów pewnego punktu równowagi. Z technicznego punktu widzenia dla pary EUR/PLN bardzo ważne wsparcie znajduje się w rejonie 4,0250 - 4,0300, natomiast dla USD/PLN wyrysować je można na 3,1400 - 3,1450. Miejsca charakterystyczne jako opory wyrysować można odpowiednio na 4,0750 - 4,0800 i 3,1900 - 3,1950. Dalszy kierunek wyznaczany będzie właśnie poprzez przejście przez któryś z tych miejsc.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama