Wzrost notowań ropy to skutek mieszanych reakcji na ostatnie dane o zapasach paliw w USA oraz wzrost napięcia na arenie międzynarodowej, głównie na Bliskim Wschodzie. Nie inaczej jest w przypadku złotego kruszcu, którego wartość ponownie wzrosła. Kurs uncji złota z sierpniowych kontraktów wzrósł w środę na NYMEX o 8,10 USD i wynosił na zamknięciu sesji 651,20 USD. To najwyższa cena kruszcu od 30 maja. Patrząc więc na rynek eurodolara z perspektywy tego, co dzieje się na rynkach towarowych trudno oczekiwać jakiegoś zdecydowanego i długofalowego umocnienia się dolara. I tak też się dzieje. Nawet wczorajsze lepsze od prognoz informacje na temat bilansu handlu zagranicznego ze Stanów Zjednoczonych nie były w stanie w sposób trwały pomóc walucie amerykańskiej. W bezpośredniej reakcji na tą publikację na rynku eurodolara odnotowano minimum na poziomie 1,2674. Dość szybko jednak notowania wróciły powyżej figury 1,2700 utrzymując dotychczasowy obraz tej pary. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2710 dolara.
W czwartek poznamy kolejne dane na temat stanu amerykańskiej gospodarki. Inwestorzy czekać będą dzisiaj na deficyt budżetowy oraz ilość nowozarejestrowanych bezrobotnych. Nerwowe zmiany na rynku wystąpić mogą szczególnie po podaniu do opinii publicznej najnowszego odczytu wielkości deficytu, tym bardziej, że prognozy mówią o poprawie tego wskaźnika.
Sytuacja techniczna eurodolara: po wczorajszych przetasowaniach i nieudanej próbie przełamania silnych wsparć psychologicznych w rejonie figury 1,2700 obraz techniczny zmienił się tylko w niewielkim stopniu. Obecnie można mówić o sytuacji niemal analogicznej z tą jaką mieliśmy do czynienia w dniu wczorajszym. Wskaźniki techniczne tworzące obraz intra day stoją raczej po stronie zwolenników silniejszego euro względem dolara. Można zatem oczekiwać, że do czasu publikacji makro zza oceanu pozostaniemy w wąskim paśmie zmian z lekką przewagą strony popytowej. Do rozstrzygnięcia kierunku dojdzie najprawdopodobniej jednak dopiero w reakcji na dane. Wydaje się, że nawet w przypadku lepszego wydźwięku odczytu umocnienie zielonego może mieć tylko czasowy charakter. Najbliższe miejsca charakterystyczne wyrysować można na: 1,2745 - pierwszy opór; 1,2670 - ostatni dołek stanowiący obecnie pierwsze techniczne wsparcie; 1,2645 - drugie wsparcie.
RYNEK KRAJOWY
Sytuacja na rynku złotego ustabilizowała się. Polska waluta poruszając się w ograniczonym zakresie pomiędzy kluczowymi poziomami jak na razie daje równe szanse do zrealizowania transakcji zarówno eksporterom jak i importerom. Po wczorajszym ruchu w kierunku południowym i przetestowaniu technicznych wsparć dzisiaj przyszedł czas na odreagowanie i powrót w okolice oporów. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 4,0575 złotego, a za jednego dolara 3,1900. Po dotychczasowych zmianach cen widać jest, że brak jest w dalszym ciągu wyraźniejszych sygnałów, które mogłyby zmienić aktualny stan rzeczy i podejście inwestorów do złotego. Nie można wykluczyć, że stymulatorem zmian będzie ponownie impuls polityczny rodem z Wiejskiej. Tym razem wiele wskazuje na to, że może okazać się on bardzo korzystny dla polskiej waluty. Po ostatnich rozmowach Jarosława Kaczyńskiego z Zytą Gilowską była pani wicepremier zdaje się coraz bardziej skłaniać do powrotu na stanowisko ministra finansów. Jak podała dzisiaj prasa: Zyta Gilowska powiedziała dziennikarzom, że bardzo poważnie rozważy propozycję przyszłego premiera w sprawie powrotu do rządu.Z punktu widzenia stanu polskiej gospodarki ważny będzie zapowiedziany na dzisiaj na godzinę 14:00 stan obrotów bieżących za maj.