Po raz kolejny rozchwianie rynku w końcówce przeszkodziło w zaprezentowaniu
na GPW najczystszej formy sadyzmu. Zanim doszło do fali wyprzedaży
zainicjowanej przez koszyki sprzedaży (spekulacja kontraktami oraz
arbitraż - choć to drugie jest często tylko formą ewentualnego alibi dla
Komisji) różnica między maksimum a minimum WIG20 nie przekraczała 36 pkt. Ta