Przypuszczenia się sprawdziły. Ponownie rynki zareagowały wzrostem cen na
dane, które nie były tak dobre, jak wcześniej oczekiwano. Zastanawiam się,
czy w ogóle należy o nich mówić złe, skoro jest taka reakcja. Zdrowy
rozsądek nakazuje ocenić słabszy przyrost liczby miejsc pracy jako sygnał
spowolnienia gospodarczego. Kolejny taki sygnał. Czy to jest powód do