Nie bez znaczenia była także sytuacja w Wielkiej Brytanii, gdzie pojawiło się realne zagrożenie atakiem terrorystycznym o ogromnej skali. Zwykle w sytuacjach niepewności i zagrożenia inwestorzy skłaniają się w kierunku tzw. bezpiecznych walut, a za takie uważany jest frank szwajcarski oraz dolar amerykański. Kolejnym czynnikiem, który mógł nieco pomóc amerykańskiej walucie, choć tutaj już raczej w ograniczonym stopniu, były popołudniowe dane makroekonomiczne, gdzie okazało się, że czerwcowy deficyt handlowy był nieznacznie niższy poprzedniego odczytu z maja po rewizji. Deficyt w czerwcu wyniósł 64,8mld USD. W godzinach wieczornych poznaliśmy także dane na temat lipcowego deficytu budżetowego i tutaj kupujący dolara również zyskali argument na swoją korzyść, bowiem okazał się on niższy od oczekiwań (33,2 vs. 35,0mld USD). Z wczorajszych danych nieznacznie gorsze okazały się jedynie informacje z rynku pracy, gdzie cotygodniowa ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 319k wobec spodziewanych 315k.
Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje makroekonomiczne, to kluczowymi wydają się informacje na temat lipcowej sprzedaży detalicznej w USA. Dane poznamy o godzinie 14.30. Oczekuje się, że sprzedaż wzrosła o 0,8%, natomiast bez uwzględniania samochodów 0,5%. O tej samej godzinie otrzymamy również dane na temat cen w eksporcie i imporcie. Ostatnimi danymi będą informacje na temat zapasów w firmach. Ich wzrost w lipcu szacuje się na 0,5%.
EUR/USD
Wczorajsze umocnienie dolara na tej parze nieznacznie zmieniło sytuację techniczną. Udało się stronie podażowej doprowadzić do przełamania około 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego, której obecność doprowadziła do wzrostowego odbicia w środę w nocy. Taki układ techniczny w krótkim terminie zaczyna więc preferować amerykańską walutę. Najbliższym oporem jest obecnie rejon 1,2800/10 i wyraźne wyjście powyżej tego zakresu nieco poprawiałoby sytuację posiadaczy długich pozycji, bowiem byłoby tożsame z powrotem nad przełamaną linię trendu. O sukcesie byków o nieco większej randze można byłoby mówić dopiero po wyjściu powyżej 1,29, który za sprawą wczorajszego, ponownego odbicia się kursu jedynie umocnił swoje podażowe znaczenie.
USD/JPY