Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Czwartek na rynku walutowym przebiegał pod znakiem dosyć wyraźnego umocnienia amerykańskiej waluty. Jedną z przyczyn może być techniczna sytuacja na eurodolarze, który nie zdołał pomimo kilku prób przełamać poziomu 1,29, co z kolei w konsekwencji zniechęciło liczących na kontynuację zwyżki i postanowili oni zrealizować dotychczasowy zysk z długich pozycji.

Publikacja: 11.08.2006 07:06

Nie bez znaczenia była także sytuacja w Wielkiej Brytanii, gdzie pojawiło się realne zagrożenie atakiem terrorystycznym o ogromnej skali. Zwykle w sytuacjach niepewności i zagrożenia inwestorzy skłaniają się w kierunku tzw. bezpiecznych walut, a za takie uważany jest frank szwajcarski oraz dolar amerykański. Kolejnym czynnikiem, który mógł nieco pomóc amerykańskiej walucie, choć tutaj już raczej w ograniczonym stopniu, były popołudniowe dane makroekonomiczne, gdzie okazało się, że czerwcowy deficyt handlowy był nieznacznie niższy poprzedniego odczytu z maja po rewizji. Deficyt w czerwcu wyniósł 64,8mld USD. W godzinach wieczornych poznaliśmy także dane na temat lipcowego deficytu budżetowego i tutaj kupujący dolara również zyskali argument na swoją korzyść, bowiem okazał się on niższy od oczekiwań (33,2 vs. 35,0mld USD). Z wczorajszych danych nieznacznie gorsze okazały się jedynie informacje z rynku pracy, gdzie cotygodniowa ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 319k wobec spodziewanych 315k.

Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje makroekonomiczne, to kluczowymi wydają się informacje na temat lipcowej sprzedaży detalicznej w USA. Dane poznamy o godzinie 14.30. Oczekuje się, że sprzedaż wzrosła o 0,8%, natomiast bez uwzględniania samochodów 0,5%. O tej samej godzinie otrzymamy również dane na temat cen w eksporcie i imporcie. Ostatnimi danymi będą informacje na temat zapasów w firmach. Ich wzrost w lipcu szacuje się na 0,5%.

EUR/USD

Wczorajsze umocnienie dolara na tej parze nieznacznie zmieniło sytuację techniczną. Udało się stronie podażowej doprowadzić do przełamania około 3-tygodniowej linii trendu wzrostowego, której obecność doprowadziła do wzrostowego odbicia w środę w nocy. Taki układ techniczny w krótkim terminie zaczyna więc preferować amerykańską walutę. Najbliższym oporem jest obecnie rejon 1,2800/10 i wyraźne wyjście powyżej tego zakresu nieco poprawiałoby sytuację posiadaczy długich pozycji, bowiem byłoby tożsame z powrotem nad przełamaną linię trendu. O sukcesie byków o nieco większej randze można byłoby mówić dopiero po wyjściu powyżej 1,29, który za sprawą wczorajszego, ponownego odbicia się kursu jedynie umocnił swoje podażowe znaczenie.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o sytuację techniczną dolarjena, to tutaj niewiele się zmieniło. Nadal można mówić o krótkoterminowym trendzie horyzontalnym, w którym ta para przebywa już niemal 2 tygodnie. Jego zakres to 114,00 - 115,70. Można zakładać, że o trwalszym kierunku zadecyduje wybicie się poza ten rejon. Od góry oporem jest również poziom 116,00, gdzie aktualnie zlokalizowana jest około 3-tygodniowa linia spadkowa. Jej przełamanie poprawiałoby sytuację posiadaczy dolara. Póki jednak kurs oscyluje we wspomnianym zakresie, sytuacja pozostaje trochę patowa.

EUR/JPY

Wczorajsze umocnienie dolara, a więc tym samym umocnienie się tej waluty na parze eurodolara przełożyło się na straty euro także wobec jena japońskiego. Kurs po wyjściu na nowe maksima, czyli powyżej 148,00 nie zdołał się tam zbyt długo utrzymać i obserwowaliśmy wyraźne cofnięcie. Warto jednak zauważyć, że dla tej pary jest to w ostatnim okresie niemal standardowe zachowanie, bowiem długoterminowy trend wzrostowy właśnie w takich warunkach się tu buduje, czyli dochodzi do wybicia na nowe maksima, a później rynek dynamicznie się z nich cofa. Jak na razie najbliższym wsparciem jest cena 147,00 i można zakładać, że zejście poniżej tych okolic otworzy drogę do kontynuacji wzrostu wartości jena. Oporem pozostaje natomiast 148,00 oraz wyżej dotychczasowe, nowe maksima, czyli poziom 148,55.GBP/USD

Dosyć dynamiczne zmiany zaszły na parze funta względem brytyjskiej waluty. O ile funt miał w ostatnich dniach przewagę na większości par za sprawą niedawnej, niespodziewanej podwyżki stóp procentowych o 25pb przez BoE, o tyle wczorajsze wydarzenia z Londynu skutecznie zniwelowały ostatnie dokonania popytu. Brytyjska waluta uległa dosyć znaczącej przecenie i z technicznego punktu widzenia doszło obecnie do wygenerowania krótkoterminowych sygnałów sprzedaży. Za takowy można było bowiem uznać spadek pod zakres 1,8970 - 1,90. Aktualnie kolejnych wsparć doszukiwałbym się przy cenie ok. 1,8790 - 1,88 (3-tygodniowa linia trendu wzrostowego). Oporem w krótkim terminie stał się z kolei przełamany wczoraj zakres 1,8970 - 1,90.

USD/CHF

Równie silnie dolar zyskał na wartości względem franka szwajcarskiego, który jest uznawany często za "bezpieczną przystań" w razie kryzysów. Ruch, który się dokonał również nieco zmienia sytuację. Udało się bykom wybronić poziom wsparcia w rejonie 1,22 i odbicie z tych okolic pozwoliło m.in. na przełamanie poziomu tygodniowej linii spadkowej w rejonie 1,2320. Obecnie, aby mówić o nieco trwalszych perspektywach posiadaczy amerykańskiej waluty, kupujący musieliby się uporać z poziomem 1,24, gdzie zlokalizowana jest około 3-tygodniowa linia spadkowa. Jeśli chodzi o wsparcia, to za najbliższe w obecnej sytuacji można uznać 1,2310, a nieco niżej oczywiście 1,22, którego wiarygodność po wczorajszym odbiciu znacznie wzrosła (sytuacja analogiczna do 1,29 na eurodolarze).

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama