Reklama

Przed danymi w USA

Publikacja: 11.08.2006 14:14

Na GPW sytuacja nie zmienia się ani o jotę. Wciąż największe fundusze tylko

biernie się przyglądają, a im dłużej to trwa, tym osuwanie sprowadza nas

coraz głębiej pod wczorajsze zamknięcie. WIG20 traci już 21 pkt., choć

przypominam, że wszystko dalej odbywa się w obszarze wahań z tego tygodnia.

Prawdziwym testem siły rynku byłoby dopiero przetestowanie luki hossy. Brak

Reklama
Reklama

jakiegokolwiek większego popytu po tak dobrych wynikach może prowokować

podaż do przetestowania takiego scenariusza. Pomocną wskazówką mogą być dane

z USA o 14:30. Poznamy sprzedaż detaliczną za lipiec. To pierwsze tak

naprawdę istotne dane od czasu posiedzenia FOMC, które mogą wywołać jakąś

reakcje amerykańskich rynków akcji. Fed pozostawił inwestorów w niepewności,

więc w obecnym układzie każdy pozytywny sygnał dla gospodarki powinien być

Reklama
Reklama

interpretowany pozytywnie (już nie powinno być "odwrotnej" interpretacji

sprzyjającej inflacji, bez zwracania uwagi na spowolnienie gospodarce), a

dane poniżej prognoz powinny przeceniać indeksy. Analitycy oczekują, że

sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu +0,8% po spadku w czerwcu -0,1%. Wartość

bez samochodów, znacznie uważniej obserwowane dane, ma wynieść +0,5%, po

wzroście +0,3% w czerwcu. 00 01 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama