Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 22.08.2006 15:59

To już druga sesja tego tygodnia, która swoim przebiegiem potwierdza

wcześniejsze przypuszczenia, że cały tydzień będzie raczej spokojny. Niska

rozpiętość wahań oraz śmieszna wręcz wartość obrotu nie pozostawiają

wątpliwości. Na przełom musimy jeszcze poczekać. Jedynym pocieszeniem,

jeśli można w ogóle tak mówić, jest przypuszczenie, że konsolidacja trwa

Reklama
Reklama

już na tyle długo, że pora wybicia jest coraz bliżej. Oczywiście sam

moment nie jest do przewidzenia. Za to można przypuszczać, że skala ruchu

będzie przynajmniej podobna do spadku z początku sierpnia, choć oczywiście

kierunek pozostaje niewiadomą. Ja pewną przewagę daję niedźwiedziom, ale

nie jest ona przytłaczająca.

Co skłania do takich oczekiwań? Patrząc na wykresy Kontrakty9.gif

Reklama
Reklama

Indeks9.gif widzę przebite linie trendu wzrostowego, które jednocześnie

były dolnymi ograniczeniami klina zwyżkującego - formacji uznawanej za

korekcyjną w stosunku do poprzedzającego ją spadku cen. Rynek kontraktów

nie był w stanie nawet powrócić nad drugą, bardziej łagodną linię, a tylko

się od niej odbił. Z pewnością nie jest to byczy znak. Bykom nadzieję

podtrzymuje fakt, że po pokonaniu wspomnianych linii rynek nie zwalił się

Reklama
Reklama

w szybkim tempie, a jedynie wszedł w konsolidację. Daje ona szansę na

negację sygnałów spadków, ale na razie do tej negacji nie może dojść. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama