Zgodnie z opublikowanym przez urząd statystyczny UE, Eurostat komunikatem nowe zamówienia w przemyśle strefy euro spadły w czerwcu miesiąc do miesiąca o 2,5 proc., po wzroście w maju o 2,7 proc.(Analitycy spodziewali się spadku tego wskaźnika o 0,6 proc.) Informacje o indeksie ZEW okazały się jeszcze gorsze i wyniosły w sierpniu minus 5,6 pkt. Był to najgorszy odczyt od ponad pięciu lat. (Ekonomiści prognozowali spadek wartości indeksu do plus 11,4 pkt.) W rezultacie po poniedziałkowej euforii względem waluty europejskiej wtorek przyniósł całkowite załamanie nastrojów i wycofywanie się inwestorów z tej waluty. Żeby było ciekawiej zwolennikom mocniejszego dolara kosztem euro pomogły również komentarze władz monetarnych Stanów Zjednoczonych którzy stwierdzili, że istnieje spore prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp procentowych. W konsekwencji kurs eurodolara osiągnął minimum na poziomie 1,2782. Ze statystycznego punktu widzenia jest to najniższa cena euro do dolara od 18 sierpnia. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2788 dolara.
W środę poznamy niewiele istotnych informacji zza oceanu. Daną, która może wpłynąć na zachowania inwestorów jest wynik sprzedaży domów na rynku wtórnym za lipiec. Informacja ta, odnosząca się do sektora nieruchomości - filara każdej gospodarki opublikowana ma zostać o godzinie 16:00 czasu polskiego.
Sytuacja techniczna eurodolara: sygnałom technicznym bez wątpienia pomogły wczoraj informacje o charakterze statystyczno-ekonomicznym zza oceanu. W rezultacie aprecjacja dolara zakończyła się nieco poniżej wskazywanego we wczorajszym komentarzu wsparcia 1,2825. Nie mniej jednak minimum na poziomie 1,2782 pokazało, że niedźwiedzie nie są w stanie w sposób jednoznaczny poradzić sobie z psychologicznym obszarem wsparć umiejscowionych w okolicach figury 1,2800. Utrzymanie się notowań powyżej nocnego dołka w ciągu najbliższych godzin może okazać się pierwszym sygnałem rozwinięcia korekty wczorajszych spadków przez byki. Potwierdzeniem wzrostów byłoby wyjście kursu powyżej 1,2820.
RYNEK KRAJOWY
Rynek złotego od kilku już dni pozostaje praktycznie w bezruchu. Zmiany wartości polskiej waluty mają raczej charakter symboliczny i determinowane są czynnikami pochodzącymi z regionu i nastrojów na rynku eurodolara. Środowe otwarcie handlu potwierdza ten sentyment, ponieważ jest niemal identyczne jak to wczorajsze. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8935 złotego, a za jednego dolara 3,0415.