Indeksy zachodnioeuropejskie lekko zniżkowały, turecki ISE oscylował w okolicy poprzedniego zamknięcia. Trochę więcej działo się w Budapeszcie, gdzie BUX do południa spadał o około 1 proc., ale później zaczął nadrabiać zaległości wychodząc momentami nawet na 0,5 proc. plus. Widać więc, że nie tylko nasz rynek czeka na nowe wiarygodne sygnały, które spowodowałyby impuls do ruchu w jednym z kierunków. Warto zauważyć, że nienajlepiej zachowują się w ostatnim czasie giełdy południowoamerykańskie - szczególnie dramatycznie zaczyna wyglądać brazylijska Bovespa. Faktem również jest, że licząc od początku bieżącego roku GPW pozostaje jednym z najsilniejszych rynków wschodzących, na co zwrócili uwagę analitycy zagranicznych firm wydając rekomendacje do przeważania np. Turcji kosztem Polski (ich zdaniem akcje polskie nie maja takiego potencjału do wzrostu jak na innych emerging markets, a jednym z głównych powodów jest właśnie relatywna przewaga stopy zwrotu z rynku polskiego). Silne w ostatnim czasie giełdy w Stanach Zjednoczonych są zasypywane niekorzystnymi danymi makro (sprzedaż domów, produkcja przemysłowa, sytuacja na rynku pracy) - to w końcu musi wywołać poważne obawy o spowolnienie gospodarcze i możliwość tzw. twardego lądowania. Do tego dochodzi niepewność związana z możliwością kolejnej podwyżki stóp procentowych (wypowiedzi przedstawicieli FED o ciągłym zagrożeniu inflacją) - takie ryzyko nie powinno zbytnio zachęcać inwestorów amerykańskich do kupowania akcji. Nie jest więc wykluczone, że obserwowana siła amerykańskiego rynku może nagle się skończyć, a to miałoby negatywne przełożenie na inne giełdy światowe, w tym na GPW. Niewykluczone więc, że wyraźny impuls, na który obecnie czekają utkwione w marazmie rynki globalne nadchodzi.
Po raz kolejny indeks nie zdołał pokonać poziomu 3000 punktów, co może oznaczać, że kolejna próba ataku nadejdzie dopiero z niższego poziomu. Obecne trzymanie rynku przy psychologicznym poziomie następuje przy niskich obrotach, co czyni skuteczny atak na razie mało wiarygodnym. Sytuacja techniczna wygląda nieźle, gdyż MACD po przebiciu w dół poziomu równowagi próbuje zawrócić. Wstępne sygnały kupna dały Price ROC oraz Momentum, które delikatnie wyszły ponad swe poziomy równowagi. Do potwierdzenia tych sygnałów potrzebny byłby teraz wzrost indeksu potwierdzony obrotem, w innym przypadku zostaną one szybko anulowane.