Kiedy wzrost w przypadku WIG20 sięgnął 2% rozpoczęła się realizacja zysków. Miała ona bardzo spokojny przebieg - w ciągu kolejnych czterech godzin WIG20 bardzo powolutku opadał, przy przyzwoitej aktywności handlu. Na pół godziny przed końcem sesji wkradła się nerwowość i rynek nieco wyraźniej się cofnął. Końcówka sesji przyniosła jednak poprawę, dzięki której WIG20 zdołał zakończyć nieznacznie powyżej bariery 3000 pkt. Handel jak na ostatnie standardy był dosyć aktywny - obroty najwyższe od 11 sierpnia. Z dużych spółek najlepiej zachowywały się KGHM, TPSA i Pekao. W trakcie sesji wzmacniał się też PKN. Relatywnie słabe było PKO BP, zwłaszcza w końcówce sesji. Rynek po raz drugi z rzędu zachował się dosyć mocno na tle zagranicznych parkietów. To może nasuwać tezę, że za zwyżką rynku stoją w głównej mierze krajowi inwestorzy instytucjonalni, a dosyć szybka poprawa notowań może mieć związek ze zbliżającym się końcem miesiąca - taka sytuacja miała też miejsce pod koniec czerwca i lipca, w obu przypadkach początek kolejnego miesiąca przynosił spadki indeksów.
Na wykresie WIG20 utworzyła się druga biała świeca, a wzrost rynku został potwierdzony obrotami. Indeks wzrósł wyraźnie powyżej linii miesięcznej tendencji spadkowej oraz nieco powyżej poziomu dwutygodniowej konsolidacji. Wskaźniki techniczne zachowały się pozytywnie - sygnał kupna wygenerował ROC, a utrzymuje go oscylator stochastyczny. Zwyżka indeksu została wczoraj wyhamowana na wysokości średniej SK-34, która od połowy sierpnia stanowiła opór dla indeksu. Zatrzymanie zwyżki na tym poziomie może mieć jednak charakter przejściowy. Obecnie więcej przemawia za kontynuacją zwyżki w krótkim terminie. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że w ubiegłym tygodniu WIG20 naruszył dolne ograniczenie konsolidacji i nie spowodowało to kontynuacji spadku, ale silny ruch w przeciwną stronę. Po tak dynamicznym wzroście najbliższe sesje mogą przynieść stabilizację, a na kolejny wyraźniejszy ruch cenowy trzeba będzie czekać do wtorku (w poniedziałek rynki w USA są nieczynne).