Niektórzy amerykańscy ekonomiści prognozują, że na koniec roku dolar osłabi się do 1.35 wobec euro.
Nadchodzący tydzień nie może równać się z poprzednim pod względem obfitości danych makroekonomicznych, ale co najmniej 2 raporty mogą utrwalić deprecjację dolara. Mam na myśli Beżową Księgę, raport Fed na temat bieżącego stanu gospodarki i dane o inflacji PPI w Eurolandzie. PPI to właściwie jedyna istotna dzisiaj informacja makroekonomiczna, Beżową Księgę Fed udostępni w środę. Poniedziałkowe obroty będą skromniejsze niż zazwyczaj, ponieważ w ten dzień wypadło jedno ze "świąt bankowych" w USA.
W polskim kalendarzu danych makro brak jest dzisiaj impulsów dla rynku, jedynie kampania wyborcza zaczyna powoli nabierać rumieńców. Złoty kolejny dzień z rzędu podążać będzie za globalnymi trendami. Jeśli PPI w strefie euro umocni wspólną walutę, to zapewne zyska również i złoty, wsparty słabszym dolarem. 3.9580 - 3.9780 to dosyć prawdopodobny zasięg zmian EURPLN, analogicznie 3.0750 - 3.0920 na USDPLN.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych