Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 04.09.2006 15:34

Niektórzy inwestorzy mogą być rozczarowani faktem, że po raz kolejny o

wyniku sesji zadecydowały zlecenia koszykowe od arbitrażystów, w momencie

gdy dopiero co Giełda zmniejszyła krok notowań i dzięki temu ten proces miał

zostać nieco ukrócony. I zdecydowanie został(!)

Wypaczony przez arbitraż wynik sesji zupełnie tego nie potwierdza, ale jeśli

Reklama
Reklama

ktoś uważnie śledził całą dzisiejszą, to dość łatwo zauważył bardzo wyraźną

różnicę pomiędzy "stylem" tego ruchu, a wszystkich poprzednich gwałtownych

koszykowych euforii, nie mówiąc już o absurdalnych zachowaniach rynku często

spotykanych w poprzednich miesiącach właśnie na sesjach świątecznych

(łatwiej wtedy sterować rynkiem przy niższej płynności). Dzisiaj koszykowy

wzrost rozpoczął się godzinę po otwarciu rynku kasowego, ale żeby w ogóle

Reklama
Reklama

ruszyć indeksem kilka punktów potrzebne było kilkadziesiąt mln zł. To

właśnie zasługa zmiany kroku notowań. Na wielu sierpniowych sesjach do

przesunięcia WIG20 o 10-15 pkt. i wpędzenia rynku w euforię często

wystarczyło zlecenia za kilka mln zł i 15 sekund. Dzisiaj na całej sesji jak

na razie zrobiliśmy 800 mln, co jest wartością najwyższą od 11 sierpnia.

Tak rozpoczętego rano ruchu wzrostowego nic już nie zatrzymało. Z dwóch

Reklama
Reklama

powodów. Po pierwsze - w USA dziś rynki zamknięte ze względu na Labor Day,

więc wszyscy byli świadomi byczej bezkarności jaką daje to GPW i nie było

żadnej realizacji zysków, nawet gdy polskie indeksy mocno oderwały się od

rynków regionu. Amerykański i azjatyckie (Nikkei) giełdy na trzymiesięcznych

szczytach, więc do środowej sesji nastroje pozostaną optymistyczne, a oliwy

Reklama
Reklama

do ognia dolewa jeszcze rosnąca cena miedzi. Po drugie - a pewnie i

ważniejsze - gdy na rynku pojawiły się pierwsze koszyki kupna tak ogromnej

wartości i WIG20 zaczął rosnąć na wyraźnie większych obrotach bez żadnej

presji na realizację zysków, inwestorzy na rynku terminowym natychmiast

dostrzegli tą siłę rynku i rozciągnęli bazę w okolice 30 pkt. Samo to w

Reklama
Reklama

dalszej części notowań prowokowało kolejne fale zakupów koszykami i

nakręcało spiralę wzrostów.

Po takiej sesji znów pojawią się scenariusze atakowania szczytów hossy, oraz

wszyscy dostrzegą zagranicznych inwestorów, pomimo zwyczajowego ich urlopu

podczas święta w USA (patrz zachowanie indeksów regionu i rynku walutowego).

Reklama
Reklama

Słusznie ? Na wtorek optymizm jest obligatoryjny, bo dominacja byków przy

jednoczesnym tak wyraźnym wzroście obrotów była dziś bezdyskusyjna, a ze

strony zachodnich parkietów na jutro nic nam nie grozi. Patrząc jednak w

nieco dłuższym terminie, to dzisiejszy ruch wciąż w ramach sierpniowej

konsolidacji daje takie samy podstawy do optymizmu, jak spadek z 11 i 28

sierpnia do pesymizmu. Jedna dobra sesja nie tworzy jeszcze trendu w średnim

terminie. 3108 09 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama