Myślę, że więcej było w dzisiejszym ruchu spekulacji niż fundamentów. Tezę o opóźnionej reakcji inwestorów na dane z rynku pracy ciężko obronić, wszak rynek zwykle działa w pośpiechu. Na wykresie dziennym dzisiejsze obroty, chociaż dosyć gwałtowne, nie zmieniły sytuacji technicznej eurodolara, kurs nadal jest w trendzie bocznym w zakresie 1.2710 - 1.2880 i w najbliższym czasie należy oczekiwać odreagowania po odbiciu się od wsparcia. EURUSD - 1.2722 o 16:20
Złoty ucierpiał wskutek zmian na EURUSD, gdzie silny dolar dodatkowo nałożył się na ciąg dalszy technicznej korekty wzrostowej. Rano widać było spore możliwości do wspięcia się na 3.13, ale wydawało się to bardzo prawdopodobne dopiero w piątek, na skutek standardowego zamykania pozycji w polskiej walucie. To przyspieszenie jest konsekwencją "lekko" zaskakującego zachowania rynku po publikacji w/w danych z Niemiec. W okolicach 3.13 zlokalizowany jest ważny poziom oporu, o szesnastej kurs USDPLN znajdował się niejako "na nim", więc jutrzejsze obroty wyjaśnią czy korekta wyniesie kurs na 3.13-3.16, czy też znowu ta para wróci do range?u 3.07-3.11. Na eurozłotym najbliższy opór jest na 3.9950-4.00 i w tym momencie jest mało prawdopodobne, żeby kurs poszedł jeszcze wyżej, maksimum możliwości rynku to około 4.02 i powrót do mocniejszego złotego w ostatnim kwartale.
Jutro dzień właściwie bez ważnych danych makroekonomicznych, jedynie posiedzenie Bank of Japan może rozruszać rynek. Oczekuje się pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie, ale inwestorzy z uwagą wysłuchają uzasadnienia decyzji banku.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych